Wpisy z tagiem: Białołęcka
środa, 19 października 2011
Wydawnictwo: Fabryka Słów, 2008
Na początek ważne pytanie: ilu znacie autorów powieści, którzy potrafią Was rozbawić. Ile jest takich powieści, przy których czytaniu śmieliście się na głos? Ja niestety nie znam wielu takich pisarzy ani wielu takich powieści. Na pewno Chmielewska, a potem długo, długo nikt… Aż do teraz, kiedy poznałam twórczość Ewy Białołęckiej. „Wiedźma.com.pl” to pierwsza jej książka, którą przeczytałam, ale na pewno nie ostatnia. Choć leżała w bibliotece na półce z fantastyką, to jednak skojarzenie z Chmielewską nastąpiło nie tylko z powodu poczucia humoru obu autorek. Główna bohaterka - Reszka przypomina trochę Joannę charakterem – inteligentna, autoironiczna, zabawna, samodzielna, odważna. Życie jej nie rozpieszcza, sama wychowuje synka, mieszka kątem u rodziców, zarabia na życie grosze redakcją tekstów w wydawnictwie. Radzi sobie jak może, do czasu kiedy niespodziewanie otrzymuje spadek – chatę na wsi. Temat to już znany w polskiej literaturze. Mi najbardziej kojarzący się z przeczytaną w tym roku bardzo dobrą książką Marty Kisiel „Dożywocie”. W obu powieściach pojawia się czynnik nadprzyrodzony w postaci duchów. Jednak o ile Lichotka (dom odziedziczony przez Konrada) z utworu Kisiel jest miejscem pełnym cudacznych, sympatycznych stworów, dość literackim i bajkowym, to Szyftówka (dom odziedziczony przez Reszkę) z „Wiedźmy” momentami straszy nie gorzej niż w rasowym horrorze. W ogóle powieść ta jest mieszaniną różnych gatunków: powieści obyczajowej (wątek samotnej, zapracowanej mamy), fantastycznej (czarownice, duchy, zjawiska nadprzyrodzone), kryminału (w ostatniej części zastanawiamy się, kto jest mordercą) i właśnie horroru (przerażające, mroczne sceny), a i jeszcze trochę thrillera trzymającego w napięciu (wątek seryjnego mordercy). Zaletą powieści jest jej język, bardzo współczesny, zrozumiały dla dzisiejszego odbiorcy żyjącego w świecie popkultury i Internetu. To najciekawsza próbka tego stylu, chociaż podobnych fragmentów jest w powieści więcej:
Uśmiałam się bardzo czytając perypetie Reszki. Polecam wszystkim na poprawę jesiennego humoru. Były momenty, że książka wydawała mi się wręcz genialna, ale i momenty nudniejsze i słabsze. Ogólnie bardzo dobra powieść. Jestem ciekawa kolejnej, którą już widziałam w bibliotece – "Naznaczeni błękitem". Żałuję, że nie wzięłam od razu. Jedyny zarzut, za to ogromny, mam do okładki "Wiedźmy": okropna, brzydka, niezachęcajaca, staromodna. Przecież ta książka została wydana w 2008 roku! Czy ta okładka wygląda na współczesną? A o książkach Białołęckiej i o tym, że warto je czytać dowiedziałam się z bloga „Polonisty” . Znajdziecie tam wiele ciekawych recenzji książek, głównie fantastyki, ale nie tylko (i ładniejszą wersję okładki "Wiedźmy"). Autorce bloga bardzo dziękuję za odkrycie Białołęckiej! Ocena: 5/6
|
Archiwum
Zakładki:
Moje blogi
Polecane książki:
Klasyka:
Kryminały:
Fantastyka/SF:
Horror/Thriller:
Poezja:
Dla młodzieży:
Dla dzieci:
Czytadła:
Zaproszenie :-)
Akcja - opowiadanie:
Szablon:
Tagi
Facebook - profil
Skrzynka pocztowa
Ostatnio przeczytane:
Jane Austen Arthur Conan Doyle Danuta Wałęsa Andrzej Pilipiuk Suzanne Collins Ursula Le Guin Jarosław Grzędowicz Andrzej Pilipiuk Jarosław Grzędowicz Siergiej Łukjanienko Antonina Kostrzewa Maciej Bennewicz Andrzej Pilipiuk Andrzej Pilipiuk Tove Jansson Małgorzata Warda Andrzej Mestwin |