Wpisy z tagiem: ocena 5 książka
niedziela, 22 stycznia 2012
Wydawnictwo: "Nasza księgarnia", 2006
Przeczytałam drugi tom przygód Muminków i obejrzałam ekranizację – pierwszy odcinek starej dobranocki. Bardzo się od siebie różnią. Już w dzieciństwie Muminki nie należały do moich ulubionych telewizyjnych bajek. Teraz wiem dlaczego. Nadal nie jestem w stanie oglądać ich z zainteresowaniem. Po kilku minutach bardzo mnie nudzą. Jakby były robione dla bardzo małych dzieci. Wszystko dzieje się tam tak wolno. Wytrzymać nie można. Książka jest zupełnie inna. Wspaniała. Mnóstwo przygód, niebezpieczeństwo, oryginalni bohaterowie. Same zalety. W tej części Muminek i Ryjek wyruszają w góry by odwiedzić obserwatorium astronomiczne i przyjrzeć się zbliżającej się do Ziemi komecie. Po drodze po raz pierwszy spotykają m. in. Włóczykija, a później też Pannę Migotkę i jej brata Migotka. Momentami bywa bardzo niebezpiecznie. Wydaje się, że świat czeka zagłada, wody wysychają, mieszkańcy masowo opuszczają Dolinę Muminków. Jednak Muminek wciąż wierzy, że jego mama da radę ich wszystkich uratować. Na zachętę dla wszystkich „dorosłych dzieci” kilka pierwszych akapitów powieści:
Taki długi ten fragment zamieszczam, bo wszystko w nim jest. I idylliczny obraz Doliny Muminków i charakter bohaterów tylko czekających na nowe i koniecznie niebezpieczne przygody i refleksja nad rzekami i drogami. Czytając książkę, zastanawiałam się, na ile Muminek i Ryjek to w tej bajce „dzieci”. Ile mogą mieć lat? Dlaczego rodzice pozwalają im na samotne wędrówki? Może to nastolatki? W tej części Muminek przeżywa pierwsze zauroczenie Panną Migotką, później wszyscy razem idą na tańce („dancing”). A Włóczykij? Dziecko czy dorosły? Został opisany jako: „obieżyświat w zniszczonym kapeluszu, z fajką w ustach”, wybiera jednak to młode towarzystwo i traktuje ich na równi z sobą. Wszyscy zdają się wolni i samodzielni, choć momentami trochę naiwni i nieporadni. Jakby ich wiek nie miał żadnego znaczenia. Ale przecież jest jeszcze Mama i Tatuś Muminka. To oni są oparciem, to do nich zawsze można wrócić, oni będą widzieli, co robić, gdy światu zagraża kometa. Mama Muminka upiecze wielki tort, a potem wszyscy przeniosą się do groty znalezionej przez Ryjka na uroczysty obiad. Nie wiem, czy pozostałe książki Tove Jansson pisane są według podobnego schematu: wędrówka bohaterów, poznawanie nowych przyjaciół, powrót do domu, ale mam nadzieję, że są tak samo ciekawe. Ocena: 5/6
|
Archiwum
Zakładki:
Moje blogi
Polecane książki:
Klasyka:
Kryminały:
Fantastyka/SF:
Horror/Thriller:
Poezja:
Dla młodzieży:
Dla dzieci:
Czytadła:
Zaproszenie :-)
Akcja - opowiadanie:
Szablon:
Tagi
Facebook - profil
Skrzynka pocztowa
Ostatnio przeczytane:
Jane Austen Arthur Conan Doyle Danuta Wałęsa Andrzej Pilipiuk Suzanne Collins Ursula Le Guin Jarosław Grzędowicz Andrzej Pilipiuk Jarosław Grzędowicz Siergiej Łukjanienko Antonina Kostrzewa Maciej Bennewicz Andrzej Pilipiuk Andrzej Pilipiuk Tove Jansson Małgorzata Warda Andrzej Mestwin |