Wpisy z tagiem: Kofta
niedziela, 19 lutego 2012
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, 2011
Pamiętam, kiedy po raz pierwszy miałam w rękach tomik z wierszami i piosenkami Jonasza Kofty, to było prawie 12 lat temu w mało poetyckich okolicznościach, w szpitalu. Od tamtej pory kilkakrotnie do niego wracałam, a niektóre wiersze na zawsze wryły mi się w pamięć. Bardzo się więc ucieszyłam, kiedy ujrzałam na bibliotecznej półce dwa bardzo grube tomy najnowszego i pierwszego pełnego wydania jego utworów. Przydźwigałam do domu prawie 500 stronicowy pierwszy tom, ładnie wydany, w twardej oprawie, ze zdjęciem Kofty wkomponowanym w okładkę i od razu zaczęłam czytać. Bardzo spodobał mi się krótki, kilkustronicowy wstęp Ryszarda Marka Grońskiego, który przybliżył mi sylwetkę poety. Nawet jeżeli nie czytacie wierszy, to znacie jego piosenki i teksty kabaretowe. Najpopularniejsze: „Jej portret”, „Śpiewać każdy może”, „Pamiętajcie o ogrodach”, „Kwiat jednej nocy”, „Wakacje z blondynką”, „Autobusy zapłakane deszczem”, „Samba przed rozstaniem”. Tak, to Kofta napisał je wszystkie i wiele innych, dziś już kultowych. Tom pierwszy wierszy i piosenek zebranych dzieli się na 4 części: „Jej portret. Szlagiery”, „Wygnanie z raju. Liryka miłosna”, „Femme fatale. Parodie”, „Blues – minus. Kabaret”. Zdecydowanie najbardziej podobała mi się cześć pierwsza i druga, czytanie trzeciej i czwartej było męczące. Może teksty kabaretowe nie powinny być czytane, a raczej oglądane na scenie, żeby można je było właściwie docenić? W czasie czytania zaznaczałam sobie najlepsze utwory kolorowymi samoprzylepnymi karteczkami. Wybrałam dziewięć tekstów Jonasza Kofty. Zdecydowanie najpiękniejszy jest wiersz tytułowy „Co to jest miłość”:
Teksty Kofty są wyjątkowe i chyba nie trzeba tu podawać na to żadnych argumentów. Dodam jedynie, że pozostałe moje ulubione to: „Samba przed rozstaniem”, „Śpiew ocalenia”, „Parasol nie chroni od łez”, „Wołanie Eurydyki”, „Czułość”, „Gdzie jesteś?”. Pisząc dzisiejszy tekst dużo czasu spędziłam słuchając na YouTube piosenek, do których słowa napisał Jonasz Kofta. Na zakończenie wybrałam dwa filmiki. Coś zabawnego, „Śpiewać każdy może” w wykonaniu Jerzego Stuhra:
|
Archiwum
Zakładki:
Moje blogi
Polecane książki:
Klasyka:
Kryminały:
Fantastyka/SF:
Horror/Thriller:
Poezja:
Dla młodzieży:
Dla dzieci:
Czytadła:
Zaproszenie :-)
Akcja - opowiadanie:
Szablon:
Tagi
Facebook - profil
Skrzynka pocztowa
Ostatnio przeczytane:
Jane Austen Arthur Conan Doyle Danuta Wałęsa Andrzej Pilipiuk Suzanne Collins Ursula Le Guin Jarosław Grzędowicz Andrzej Pilipiuk Jarosław Grzędowicz Siergiej Łukjanienko Antonina Kostrzewa Maciej Bennewicz Andrzej Pilipiuk Andrzej Pilipiuk Tove Jansson Małgorzata Warda Andrzej Mestwin |