blog o książkach, które niedawno czytałam i polecam innym przeczytać

Wpisy z tagiem: Hawking

wtorek, 09 sierpnia 2011

 

okładka książki - S. Hawking, L. Mlodinow, Wielki projekt

Wydawnictwo: Albatros

 

„Wielki projekt” to książka popularnonaukowa. Chociaż czyta się równie przyjemnie jak zwykłe czytadło. Jest inteligentna, wciągająca, zabawna. Swego czasu było o niej bardzo głośno w mediach. Reklamowano ją jako książkę, w której znany naukowiec oznajmia na podstawie teorii naukowych, że nie ma Boga.

Jest to intrygujące dzieło z pogranicza filozofii i współczesnej astrofizyki. Już same tytuły rozdziałów są wiele mówiące:

 

  • Tajemnica bytu.

 

  • Rządy prawa.

 

  • Czym jest rzeczywistość?

 

  • Historie alternatywne.

 

  • Teoria wszystkiego.

 

  • Nasz Wszechświat.

 

  • Prawdziwy cud.

 

  • Wielki projekt.


A pierwsze zdania są tak poetyckie i głębokie, że aż nie pasują do książki popularnonaukowej:

 

„Każdy z nas istnieje bardzo krótko i w tym czasie może zbadać jedynie niewielki fragment całego Wszechświata. Ale człowiekowi nieodłącznie towarzyszy ciekawość. Dziwimy się, chcemy się dowiedzieć. Żyjąc w tym wielkim świecie, który bywa i dobry, i okrutny, i obserwując wspaniałe niebo ponad głowami, ludzie nieustannie zadawali niezliczone pytania. Czy możemy zrozumieć świat, w którym się znaleźliśmy? Jaki jest Wszechświat? Jaka jest natura rzeczywistości? Skąd się to wszystko wzięło? Czy Wszechświat wymaga stwórcy? Pytania te może nie zajmują nas przez cały czas, ale niemal każdy choć przez chwilkę odczuwał za ich sprawą niepokój.”

 

Czytając, czułam się jak na wykładzie znanego profesora. Tak bardzo chciałam zrozumieć tajemnice świata i życia ludzkiego. Niestety część tekstu była dla mnie niezrozumiała (na polonistyce o teorii kwantowej nie uczyli), ale nie zmniejszało to frajdy czytania. Najpierw był krótki wykład historii filozofii i nauki. Później zwariowana podróż przez odległe galaktyki współczesnej fizyki kwantowej. Momentami kręciło mi się w głowie. Niesamowite tempo, niewiarygodna wiedza autorów. Byłam dumna, że udało mi się coś zrozumieć z eksperymentu z kulistymi fulerenami. To najważniejsza według mnie część książki. Autorzy tłumaczą, jak zachowują się cząstki zupełnie niewidoczne ludzkim okiem. Te wywody zmieniły moje postrzeganie świata. Zrozumiałam, że jest tyle rzeczy, których nie rozumiem nie tylko ja, ale nawet najmądrzejsi naukowcy. Tyle jest jeszcze do odkrycia, tyle do zbadania. Hawking i  Mlodinow nie wyjaśniają żadnej z największych tajemnic ludzkości.

Po skrytykowaniu wszystkich starych teorii fizycznych autorzy przechodzą do tej, która ich zdaniem jest tą najlepszą, prawdziwą. Nie znam się na fizyce kwantowej, więc nawet nie spróbuję streszczać ich wywodów. Jednak nie muszę silić się na krytykę. Została ona ze szczegółami przedstawiona w tej samej książce. To, co zarzucano starym teoriom, można i zarzucić tej nowej, M-teorii. Dlaczego więc autorzy się przy niej upierają? Bo to jedyna teoria pozwalająca wykluczyć Boga z planu stworzenia świata? Dziwne podejście naukowców. I takie rozczarowanie dla czytelników. To ostatnie zdanie:

 

„Odkryjemy wielki projekt.”

 

To znaczy, że jeszcze go nie odkryli. Po co więc ta książka? Po co chwalenie się teorią, która nie jest gotowa, nie jest zbadana, potwierdzona, odkryta?  Nie wiem. A mimo to polecam przeczytać, żeby pogłębić albo zdobyć wiedzę na temat fizyki kwantowej, na temat naszego świata. Dla mnie to zawsze będzie temat niezwykle ciekawy.

Dodam, że książka jest pięknie wydana. Na dobrej jakości papierze, z pięknymi ilustracjami. Najlepsze jednak w oprawie graficznej są zabawne rysunki, będące inteligentnym komentarzem do tekstu. Już dla nich samych warto wziąć książkę w ręce. Jestem ciekawa innych książek Hawkinga, a i do tej zamierzam jeszcze kiedyś wrócić.

Ocena: 5/6

 

Zakładki:
Moje blogi
Polecane książki:
Klasyka:
Kryminały:
Fantastyka/SF:
Horror/Thriller:
Poezja:
Dla młodzieży:
Dla dzieci:
Czytadła:
Zaproszenie :-)
Akcja - opowiadanie:
Szablon:

Facebook - profil


Skrzynka pocztowa

Napisz e-mail