Wpisy z tagiem: Bronte
piątek, 14 października 2011
Wydawnictwo MG, 2011
Gdy tylko zobaczyłam tę książkę w księgarni, bardzo chciałam ją przeczytać. Uwielbiam książki sióstr Brontë, a ta nigdy wcześniej nie była wydana po polsku. Angielskie wydanie miało miejsce w 1849 roku, polskie w 2011. Twarda, intrygująca okładka, ponad 600 stron i cena: 49,90 zł. Odłożyłam z powrotem na półkę. Dwa tygodnie później tę samą książkę zobaczyłam w bibliotece i bez chwili wahania wypożyczyłam, a potem przeczytałam. I jak tu nie chodzić do biblioteki? Chyba że nie chce się jak ja do w pół do drugiej w nocy czytać fascynujących powieści. Kto zna „Dziwne losy Jane Eyre”, wcześniejszą o dwa lata powieść tej angielskiej pisarki, tego na pewno nie trzeba będzie namawiać do sięgnięcia po tę pozycję. Kto nie czytał, niech najpierw pozna „Dziwne losy…”, które napisane zostały jednak w przystępniejszy sposób, bez przydługiego i nudnego wstępu w postaci rozdziałów o prowadzeniu fabryki i buntach robotników. Początek „Shirley” jest dla mnie zagadkowy. Jakby Brontë chciała napisać powieść o mężczyznach i dla mężczyzn. O polityce, gospodarce, historii. W drugim akapicie ostrzega czytelnika:
Bardzo rozczarowało mnie te pierwsze 70 stron powieści. Cieszyłam się, że nie wydałam na nią 50 zł. Chciałam już odłożyć, ale całe szczęście tego nie zrobiłam. W końcu pojawiła się pierwsza kobieca postać – Caroline, którą bardzo polubiłam i której losy mnie głęboko poruszyły. Brontë nie dotrzymała słowa z początku powieści, pierwsze postne danie, okazało się jedynie postną przystawką, a dalej był wspaniały, obfity posiłek, który można by nazwać królewską ucztą. Nie wątpię, że chciała napisać zupełnie inną powieść, ale jej nie wyszło. Romantyczny duch i serce wzięły górę nad prozaicznym rozumem. „Shirley” jest powieścią o kobietach i miłości, o mężczyznach i rozczarowaniu nieodwzajemnionym uczuciem. Jest romansem i ostrzeżeniem przed romansami. Jest smutną opowieścią o goryczy i smutku zawiedzionego uczucia i o sile miłości nadającej sens życiu. Tak o dojrzewaniu młodziutkiej, osiemnastoletniej Caroline i każdej młodej kobiety, w tym chyba też i o sobie pisze Brontë:
Temat fabryki, robotników, niesprawiedliwości społecznej i biedy znika z powieści niezauważalnie. Autorka zapomina o nim całkowicie, jakby ja samą wciągnęło opisywanie losów kolejnych bohaterów. Poznamy najpierw Roberta, 70 stron później jak już wspomniałam – Caroline, po 200 stronach pojawia się tytułowa bohaterka – Shirley, która wcale nie jest najważniejszą postacią w tej powieści, a jedna z czterech głównych. Ostatni pojawi się Louis, po 460 przeczytanych stronach. Bardzo dziwny sposób wprowadzania postaci do powieści, z tak dużymi odstępami czasowymi. Do tego tytuł nie pasujący do całości, w oryginale identyczny. Dla mnie siłą tej powieści jest portret psychologiczny Caroline, jej młodzieńcze rozterki odmalowane zostały bardzo szczegółowo. Pierwsza miłość, przyjaźń, pierwsze życiowe decyzje. Jej ból, który powoli zamienia się w chorobę duszy:
Brontë dzieli się z czytelnikami swoimi doświadczeniami i życiową mądrością. Ostrzega przed nieszczęściem, jakim może się stać nieodwzajemniona miłość. Za pomocą: fabuły, narracji i dialogów tworzy niełatwą wizję miłości będącej jednocześnie słodyczą i udręką:
To trzeba przeczytać samemu. Choć może być to miejscami smutna lektura. Tak bym chciała przeczytać inne książki Charlotte Brontë: „Villette” (wydana w 1853, u nas po raz pierwszy w 1994), The Professor (napisana jeszcze przed „Jane Eyre", wydana pośmiertnie w 1857). I marzy mi się przeczytanie książek jej siostry, Anny Brontë: „Agnes Grey” (1847), „The Tenant of Wildfell Hall” (1848). Dlaczego u nas nie tłumaczy się tych książek, które należą do klasyki literatury w Anglii? Ocena 5+/6 |
Archiwum
Zakładki:
Moje blogi
Polecane książki:
Klasyka:
Kryminały:
Fantastyka/SF:
Horror/Thriller:
Poezja:
Dla młodzieży:
Dla dzieci:
Czytadła:
Zaproszenie :-)
Akcja - opowiadanie:
Szablon:
Tagi
Facebook - profil
Skrzynka pocztowa
Ostatnio przeczytane:
Jane Austen Arthur Conan Doyle Danuta Wałęsa Andrzej Pilipiuk Suzanne Collins Ursula Le Guin Jarosław Grzędowicz Andrzej Pilipiuk Jarosław Grzędowicz Siergiej Łukjanienko Antonina Kostrzewa Maciej Bennewicz Andrzej Pilipiuk Andrzej Pilipiuk Tove Jansson Małgorzata Warda Andrzej Mestwin |