|
Blog > Komentarze do wpisu
Zygmunt Miłoszewski, Góry Żmijowe
Wydawnictwo: W.A.B, 2006
Po „Góry Żmijowe” sięgnęłam pod wpływem spotkania autorskiego z Zygmuntem Miłoszewskim. Bardzo chciałam się przekonać, czy inne jego książki spodobają mi się bardziej niż wywołujące mieszane uczucia „Uwikłanie”. I okazało się, że tak. Mimo że wybrałam utwór będący raczej baśnią niż powieścią fantastyczną dla dzieci (tak zakwalifikowano ją w mojej bibliotece), to spędziłam bardzo miło czas. Ładnie wydana, w twardej oprawie, na dobrym papierze, z zakładką z motywem z okładki. Jedynie czarno-białe ilustracje, szkicowane ołówkiem, wydały mi się niezbyt atrakcyjne dla małych czytelników. Fabuła nie jest bardzo oryginalna, ale w przypadku baśni to żadna wada. Dobrze, że bohaterką jest dziesięcioletnia księżniczka Filomena i prawie dwunastoletni syn rybaka Eryk. Dobrze, że spotykają na swojej drodze przedziwne stwory (Żmija, wróblona, wolne skrzaty i in.) i przeżywają niezwykłe przygody, ale to nie wszystko. Świat „Gór Żmijowych” wcale nie jest taki jednoznaczny i oczywisty, jak mogłoby się po tym opisie wydawać, kryje w sobie bardzo wielką tajemnicę. Spodobała mi się pierwsza scena przedstawiająca kapryśną dziewczynkę podczas jedzenia śniadania i jej kłócących się rodziców: króla i królową. Mimo baśniowych dekoracji dialogi są bardzo realistyczne, jakby wzięte z codziennego życia:
Każdy rozdział rozpoczyna się krótkim, jednozdaniowym streszczeniem, które dobrze współgra z treścią i zachęca do dalszej lektury. Narrator w zabawny sposób zwraca się do czytelnika na tylnej okładce i w zakończeniu. Największym jednak plusem tej książki jest nieoczywistość morału. Można wyciągnąć z niej kilka nauk, ale nie są one ani nachalne ani najważniejsze. Opowieść pobudza do refleksji. Filomena łamie zasady, w które wierzą i według których żyją jej rodzice i początkowo spotyka ją za to kara, służba u Żmija. Jednak w zakończeniu królewna kolejny raz przekracza postawione sobie granice (bardzo boi się zmarłych przestępców, ale nie może patrzeć na ich cierpienie) i zmienia nie tylko swoje życie, ale i swojego strażnika, a nawet postępowanie ojca i matki wobec niej. Książka oznaczona została na tylnej okładce jako odpowiednia dla dzieci powyżej siódmego roku życia. Trochę mi się to mało wydaje, żeby zrozumieć ją w całości, ale może się mylę, to pewnie zależy od dziecka. Jeżeli macie jakieś znajome siedmio-dziewięciolatki lubiące czytać baśni, to możecie podsunąć im tę lekturę i sprawdzić. Powinna im się spodobać. Ocena: 5/6
poniedziałek, 20 lutego 2012, felicja79
TrackBack
Komentarze
krainaczytania
2012/02/20 20:08:40
Tak się zastanawiałam kiedy u Ciebie zagości powieść pana Zygmunta. Po Twojej relacji ze spotkania, czułam, że na pewno teraz już nie przejdziesz obojętnie obok jego książek :-) Dzięki za tę recenzję, bo dzięki niej może i ja skorzystam? :-)
2012/02/20 20:26:59
@krainaczytania
Jeszcze bardzo chciałabym przeczytać "Domofon" (horror) Miłoszewskiego. Takie klimaty grozy, sądząc po "Górach Żmijowych", chyba lepiej mu wychodzą w moim odczuciu niż te kryminalne wątki, dzięki którym stał się popularny ;-). Jeżeli lubisz baśnie, to "Góry..." Ci się spodobają. Ja obecnie bardzo lubię czytać literaturę dla dzieci i młodzieży. Na zupełnie inne rzeczy zwracam uwagę: na język, nawiązania literackie, symbole, wartości dydaktyczne... :-) 2012/02/20 20:42:48
pan Miłoszewski okazuje się być wszechstronnym pisarzem :) krótkim, ale barwnym cytatem pobudziłaś moja wyobraźnię do zanurzenia się w basniowych opowieściach :)
2012/02/20 20:59:06
Wygląda to ciekawie.;) Szczerze pisząc - zauroczyła mnie okładka.
2012/02/20 21:25:01
@bibliotekarkaczyta
Wydaje mi się, że pan Miłoszewski ma bardzo duży potencjał. Sądząc po tym z jaką pasją na spotkaniu autorskim opowiadał np. o świecie polityki, myślę, że odnalazłby się równie dobrze w political fiction :-). A cytat chciałam dać dużo dłuższy, bo dopiero dwustronicowy oddawałby cały kunszt pisarski autora. Może młodszy czytelnik tego nie doceni lub nie dostrzeże, ale rozkapryszone dziecko zostało w tej książce świetnie odmalowane. Podobnie jak złożoność świata dorosłych. Coś w sobie ta mala książeczka ma :-). 2012/02/20 21:26:32
@Nika
Skoro spodobała Ci się okładka, to spodobałyby Ci się również ilustracje, które są w tym samym stylu. Pobudzają wyobraźnie, choć wydaje mi się, że racze starszego odbiorcy niż siedmiolatek :-). 2012/02/21 20:34:30
Oo, czy to nasz zacny juror konkursowy? Mam zamiar coś przeczytać, skoro już miałam okazję poznać ;))
2012/02/23 18:46:53
@avo_lusion
Przeczytaj, masz do wyboru: kryminał, horror lub baśń :-). Jestem ciekawa, czy Ci się spodoba :-). |
Facebook - profil
Skrzynka pocztowa
Ostatnio przeczytane:
Jane Austen Arthur Conan Doyle Danuta Wałęsa Andrzej Pilipiuk Suzanne Collins Ursula Le Guin Jarosław Grzędowicz Andrzej Pilipiuk Jarosław Grzędowicz Siergiej Łukjanienko Antonina Kostrzewa Maciej Bennewicz Andrzej Pilipiuk Andrzej Pilipiuk Tove Jansson Małgorzata Warda Andrzej Mestwin |