blog o książkach, które niedawno czytałam i polecam innym przeczytać
Blog > Komentarze do wpisu

Andrzej Mestwin, Być może Coś innego

 

Być może Coś innego, Andrzej Mestwin

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Tysiąclecia, 2011

 

Nie wiem, czy już powinnam pisać o tym tomiku wierszy. Przeczytałam go kilka razy, a wciąż tak mało go znam. Choć jest niewielki – 50 stron, 32 wiersze, to znaczeń w nim bardzo wiele. Myślę, że będę je odkrywała jeszcze bardzo długo i powoli, bo to utwory do których się wraca. Gdy je czytam, wciąż przypomina mi się niedawne spotkanie autorskie z Andrzejem Mestwinem i wciąż jeszcze brzmią mi w uszach recytacje Jarosława Tyrańskiego.

Potwierdziły się moje pierwsze wrażenia – to wspaniała poezja, która daje czytelnikowi do myślenia. Rozważania o wierze, życiu i śmierci. Zabrakło mi jedynie wierszy o miłości, które, sadząc po jedynym o tej tematyce utworze „Miłość, śmierć i podatki”, w wykonaniu autora muszą być równie wyjątkowe.

Zgadzam się z Dariuszem Wołodźko, przyjacielem poety, który powiedział, że część pierwsza tomiku, „Może i wiara”, jest najlepsza. Każdy z zamieszczonych w niej dziewięciu wierszy jest potrzebny i ważny. Styl poety wydaje się w nich najbardziej „widoczny”, indywidualny, odrębny od innych znanych mi twórców. Kolejne wersy zaskakują połączeniem codzienności (współczesności: esemesy, internet, telewizor itd.) z aluzjami literackimi (Biblia, Różewicz, „Bogurodzica”). Nastrój jest lekki, tematyka poważna. Brak interpunkcji umożliwia różnorakie interpretacje. Są wśród tych tekstów: pytania do Boga, modlitwa, zwątpienie i poszukiwanie, dyskusja, wyznanie wiary („Dobry Boże! / jeśli nawet nie wierzę w co wątpię / dziwnie mi tak bez dowodu”). Jest też badanie siebie i własnej tożsamości, nazywanie i odnajdywanie („raczej nie jestem cierpliwy / może dobry sam nie wiem”, "czas poszukać siebie"). Podmiot liryczny potrzebuje wiary, ale nie jest ona dla niego czymś łatwym i oczywistym. Mimo to Bóg jest w jakiś sposób bliski, ludzki, bo można mówić do niego i o nim, nawet gdy brakuje nadziei i miłości:

 

„Wiersz Wielkanocny”

 

był taki jeden co chodził po wodzie

podobno widziano jak zmieniał ją w wino

nie żebym nie wierzył

nie jest to chyba wielka sprawa

 

wielu z nas by mogło

jednak o tym nie wie

nawet nie próbują

wiara czyni cuda

 

ten człowiek uwierzył

jakoś mu to wyszło

bez codziennych nerwów

niepokoju co w domu

 

potem wisiał na krzyżu

żaden z nas nie chciał

inaczej ze zmartwychwstaniem

jemu się udało

 

podobno go widzieli

najpierw przyszły kobiety

bez eliksiru młodości

z olejem do rany

 

z ciałem bokiem przebitym

nie przybity na amen

 

my bez nadziei miłości

przyjdziemy trochę później

gdzieś po drodze do Emaus

może do Damaszku



To co najbardziej mi się podoba w całym tomiku to język, jego lapidarność, treściwość, zapadające w pamięć sentencje typu: „warto czynić dobro / bez względu na wyznanie”, „klucz jest we mnie, wiara w tobie”, „wszystko co mamy jest teraz / wszystko co mamy jest tu”, „kiedyś myślałem / śmierć jest odległą krainą / można ją opuścić”, „mieliśmy być nieśmiertelni / ci co uwierzyli umarli”, „kiedy przysypiam śni mi się życie”. Andrzej Mestwin jest poetą idealnym do cytowania, fragmenty jego wierszy mają w sobie piękno całości, i są całością. Już sobie wyobrażam w przyszłości: zbiory cytatów złożone z jego myśli, opisy na gg czy Facebooka wzięte z jego wierszy, aforyzmy na murach i pomnikach.

Część druga „Być gdzieś obok” momentami szokuje („głośno się wzdycha nad zwierzętami / jakby były ważniejsze / nie wiadomo od kogo / może boga kurczaków / King Konga Psa Cywila Kaczora Donalda”, „ludzie gatunek skazany na przeżucie”), momentami zdaje się bardzo osobista, dotyka tematów: inności, niezdecydowania, patriotyzmu, starości, śmierci ojca, pisania wierszy, Warszawy. Problematyka bardzo urozmaicona, poziom wierszy różny. Ton poważniejszy niż w części pierwszej. Wyróżniają się: „(Z powodu niedokończonych studiów…)”, „Solidarność”, „(Już go nie ma…)”, „Obok”:

 

„Obok”

 

nie jestem swój

jednak jestem stąd

nawet nie wiem co znaczy

przeżywać znów od początku

 

krew honor bliznę

 

ciągle się przejmuję

próbuję zrozumieć

nie żebym był podobny

do tego języka

 

on mnie tylko wychował

pójdź stań się bądź wierny

 

nawet mi się nie śni

o czym tak głośno mówią

bracia dookoła

 

właściwie idziemy razem

każdy innym krokiem

 

właściwie łatwiej jest wierzyć

w krzyż orła koronę

 

gdybym tylko mógł

chyba nie potrafię

 

nie jestem swój

jednak jestem stąd

tutaj tylko chwilowo

 

Część ostatnia – „Pod koniec” – rozpoczyna się zaskakującym wierszem „Gust” próbującym oswoić czytelnika ze śmiercią („jeśli zginać tak nagle przypadkowo w wypadku / to tylko w eleganckiej bieliźnie”, „jeśli nie umierać / to tylko na chwilę”). Następny utwór, równie dobry, „(Kiedyś myślałem…)” to próba zmierzenia się ze strachem i przemijaniem. „Europa – choroba” to jeden z trzech wierszy, w którym pojawia się temat holokaustu, wiersz ostrzeżenie, przed wojną, zbrodniami i zacieraniem ich śladów. Składa się głównie z krótkich, dosadnych haseł: „wojna zaczyna się od pokoju”, „Bóg po naszej stronie / religia jest narzędziem / wiara milczeniem”. Wiele utworów tego poety zasługuje na bliższe poznanie, przemyślenie. Wymienię jeszcze tylko: „Los”, „Miłość, śmierć i podatki” i ostatni „(Jeśli mnie pytasz)”:

 

***

Jimowi Jarmuschowi

 

jeśli mnie pytasz

przeszłość już minęła

 

to pewne

przyszłość nie nadeszła

nie wiemy z czym przyjdzie

 

co przyniesie wiatr i w ogóle

 

wszystko co mamy jest teraz

wszystko co mamy jest tutaj

 

jedyne pewne miejsce

może wystarczy na później

 

Wierszy nie sposób streścić ani opowiedzieć. I bardzo dobrze. Dlatego zachęcam Was wszystkich do przeczytania pięknego tomiku wierszy Andrzeja Mestwina – „Być może Coś innego”. Dla mnie to jest „Coś” przez wielkie „C”. I już czekam na następny.

 

sobota, 18 lutego 2012, felicja79







TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Spotkanie z Andrzejem Mestwinem z Co warto czytać?
    Pewnie większość z Was zastanawia się, kim jest Andrzej Mestwin? Po przeczytaniu tego tekstu mam nadzieję, że każdy zapamięta, że to utalentowany poeta. 7. lutego 2012 roku w bibliotece w Gdańsku Filia Gdańska Wojewódzkiej i Miejskiej ... »
Wysłany 2012/02/18 20:42:43
Komentarze
2012/02/19 08:52:27
Poezja w nas dojrzewa, po każdym przeczytaniu jest inna... To ma sens.
-
2012/02/19 13:14:44
@avo_lusion
Pięknie to napisałaś. Poezja dojrzewa w nas, my dojrzewamy do poezji :-).
-
2012/02/19 13:34:37
Niestety nie przepadam za wszelaką poezją, jakoś nie ciągnie mnie w jej stronę. Może wyda się to grubiańskie, ale dla mnie każdy wiersz jest dziwnie podobny - no może poza tematyką. Stanowczo bardziej wolę prozę. ;)
Pozdrawiam!
-
2012/02/19 14:14:42
@Ew
Jak czytam komentarze pod moimi wpisami o tomikach wierszy, to stwierdzam, że wiele osób, które lubią czytać, nie lubi jednocześnie poezji. Ale i tak będę o niej pisać :-). Może ktoś przez przypadek przeczyta jakiś wiersz i mu się spodoba. Nie tracę nadziei :-).
-
2012/02/19 15:29:38
Podziwiam Cię za Twoją miłość do poezji. Nie wiem, czy kiedykolwiek zdołam choć w minimalnym stopniu poczuć to, co Ty :-)
-
2012/02/19 15:43:14
pięknie to napisałaś. może nie przeczytam więcej, niż tych kilka wierszy, które zamieściłaś, ale samą recenzję z przyjemnością się czyta! super:)
-
2012/02/19 16:17:38
@krainaczytania
Właśnie mi uświadomiłaś, że to co przeżywam czytając poezję rzeczywiście jest wyjątkowe i trudno to porównać z czytaniem innego typu literatury. W prozie też trafiają się poetyckie i chwytające za serce czy przemawiające do duszy fragmenty, ale jednak bardzo rzadko. A to istota poezji. Mam nadzieję, że kiedyś też to tak mocno poczujesz :-).
-
2012/02/19 16:18:51
@polonisty
Dziękuję. Uśmiechnęłam się :-). Po takich komentarzach aż chce się pisać dalej :-).
-
2012/02/19 22:03:34
felicja, ja czytam poezję i lubię. I też o niej piszę na blogu i dochodzę do tych samych wniosków - większość ludzi w komentarzach pisze, że nie lubi ;)
Te wiersze bardzo mnie zaintrygowały i mam ochotę na więcej.
-
2012/02/20 14:09:26
@Książkozaur
Zauważyłam, że Twój blog jest jednym z nielicznych, na których można poczytać o poezji, dlatego dodałam go do czytnika :-). Szkoda, że nie ma takich blogów więcej, a może ja jeszcze ich nie odkryłam.
Poezję Andrzeja Mestwina bardzo Ci polecam. Jeżeli masz ochotę na więcej, tu strona wydawnictwa na Facebooku, chyba można się przez nią skontaktować i zamówić tomik wierszy:
www.facebook.com/pages/Oficyna-Wydawnicza-Tysi%C4%85clecia/153079528128306
-
2012/02/20 20:25:50
Myślę, że niewiele jest takich blogów, bo szybko by padły z braku czytelników :(
Swoją drogą, ja poezję nauczyłam się tak naprawdę doceniać dopiero na studiach.
-
2012/02/20 22:03:31
@Książkozaur
Ja też dopiero na studiach, przed egzaminem z poezji XX w., bałam się, że go nie zdam, jeżeli nie wezmę się porządnie za czytanie wierszy z listy lektur. I w wakacje czytałam tomik za tomikiem, przepisywałam do zeszytów najlepsze wiersze i stało się :-).
A co do blogów, całe szczęście odkryłam kilka pisanych przez poetów i poetki i często tam zaglądam. To bardzo ciekawe doświadczenie czytać wiersze niedługo po ich powstaniu, móc je komentować i w ten sposób poznawać twórców :-).

Facebook - profil


Skrzynka pocztowa

Napisz e-mail