|
Blog > Komentarze do wpisu
Oscar Wilde, Portret Doriana Graya
Wydawnictwo: W.A.B, 2010
Świetna książka. Uwielbiam dziewiętnastowieczne powieści i bardzo się cieszę, że sięgnęłam po „Portret Doriana Graya”. Napisany w 1891 roku przez Oskara Wilde nic nie strącił przez te wszystkie lata ze swojego uroku. Wciąga od samej przedmowy autora (o której za chwilę więcej), przez wszystkie rozdziały (może jedynie lata upadku Doriana opisane jak książka telefoniczna, w formie bardzo długich spisów), zaskakuje czytelnika przebiegiem fabuły i najważniejsze – pełna jest zdań tak paradoksalnych, że nie pozostawiają obojętnym i choć w większości nie są słuszne, to jednak bardzo odkrywcze. Urzekły mnie słowa autora z krótkiego, dwustronicowego wstępu:
Gdyby powieść ta była nieudana, to i tak zapamiętałabym powyższe tezy. Ale Oscar Wilde okazał się wspaniałym pisarzem. Tematem jego książki jest sztuka i artyści, młodość i pokusa nieśmiertelności, grzech i cnota. To wielowątkowe dzieło. I wyjątkowe. Główny bohater – Dorian Gray – to piękny i młody człowiek, który spotyka na swojej drodze dwóch artystów: malarza Bazylego Hallwarda i dandysa lorda Henryka Wottona. Obaj odcisną na jego życiu wielkie piętno. Jeden malując jego portret i wychwalając jego wygląd zewnętrzny, drugi wpajając mu swoje niemoralne poglądy. Dorian początkowo zdaje się jedynie pustą i naiwna zabawką w ich rękach, ale to on zadecyduje o swoim losie wypowiadając niebezpieczne życzenie:
Nie muszę dodawać, że jego marzenie staje się ponurym i groźnym w konsekwencjach faktem. Zachęcam do tego, żeby przekonać się do czego może prowadzić takie samouwielbienie i pragnienie zachowania wiecznej młodości i piękności. Historia to równie tragiczna, co antycznego Narcyza zakochanego we własnym odbiciu w wodzie. Ja z chęcią kiedyś przeczytam inne dzieła tego znakomitego irlandzkiego poety, prozaika i dramatopisarza. Ocena: 5+/6
środa, 25 stycznia 2012, felicja79
TrackBack
Komentarze
avo_lusion
2012/01/25 22:57:23
No, no - znane dzieło, choć ja go nie czytałam:) Miałam w planach obejrzeć film, ale skoro polecasz książkę, to nie mogę nie ulec ;)))
2012/01/25 23:30:17
Oskara jak dotąd czytałam tylko w cytatach - świetnych zresztą. ale za XIXwiecznymi książkami nie przepadam...
2012/01/26 09:39:18
Cały czas powtarzam sobie, że zacznę czytać klasykę, m.in. miałam w planie "Portret..." ale wciąż nie mogę dotrzymać słowa...
2012/01/26 14:12:20
@avo_lusion
Książkę zdecydowanie polecam! A o filmie słyszałam (to z niego pochodzi zdjęcie z okładki), że jest kiepski i zupełnie nie oddaje treści powieści. Chyba nie chcę sobie psuć dobrego wrażenia, które mi pozostało po lekturze, choć bardzo lubię filmy kostiumowe. 2012/01/26 14:18:13
@polonisty
Cytaty z książek Oscara Wilde'a są rewelacyjne :-). Można je sobie poczytać na Wikicytatach: pl.wikiquote.org/wiki/Oscar_Wilde Perełki. Aż chce mi się przeczytać pozostałe jego dzieła. Dla mnie ich wiek jest tylko zaletą :-). 2012/01/26 14:21:18
@bibliotekarkaczyta
Ja też długo miałam "Portret..." w planach. To jedna z nielicznych książek, które podobały się mojej siostrze i które czytała przede mną (ona nie lubi czytać). Myślę, że ta książka spodoba się każdemu :-). 2012/01/26 14:31:33
Jak dotąd nie czytałam Oscara Wilde'a, ale ta książka bardzo mnie zainteresowała, zwłaszcza że, jak wiesz, uwielbiam cofać się w przeszłość. Muszę kiedyś spróbować tego osławionego Oscara :-)
2012/01/26 14:53:11
@krainaczytania
Sława Oscara Wilde'a nie jest przypadkowa, a jego książki nie są przereklamowane :-). W swoich czasach był skandalistą i "Portret Doriana Graya" wywołał wielką burzę i falę krytyki. Dziś pozostała tylko dobra literatura. Może tak to już jest, że genialni twórcy wyprzedzają swoja epokę? 2012/01/26 16:38:05
"Portret..." przerabiałam w zeszłym roku. Książka mnie zauroczyła! Jest naprawdę świetnie napisana i właściwie trudno się od niej oderwać. W ogóle jak ktoś się waha, czy czytać czy nie - oczywiście, że czytać, tym bardziej, że nie jest to wcale długa książka. Jeszcze nie oglądałam filmu, ale moi znajomi odradzają mi - mówią, że okropny :p
2012/01/26 21:58:26
@murilega
Warszawskie licea muszą mieć świetny poziom, skoro "przerabiałaś" już tę książkę :-). Zgadzam się z Tobą, że wahający się powinni bez zastanowienia sięgnąć po "Portret...". Naprawdę ciężko się od niego oderwać :-). A film chyba rzeczywiście jest zły, tyle osób tak źle o nim mówi. Ja nie zamierzam tego sprawdzać. Wolę sprawdzić pozostałe utwory Oscara Wilde'a :-). 2012/01/27 16:45:50
XIX-wieczne powieści mają w sobie jakąś magię :) Pamiętam, że kiedy czytałam "Portret Doriana...", prawie bez przerwy (zwłaszcza na początku) przerywałam lekturę i przepisywałam ciekawe zdania do zeszytu ;) Chciałabym poznać też inne książki Wilde'a!
PS. Co do Schmitt'a - trochę mnie nastraszyłaś, bo właśnie kupiłam "Marzycielkę z Ostendy", no ale mam nadzieję, że dam radę ją dokończyć i nie będzie tak źle, haha ;) 2012/01/27 17:14:28
@giffin
Zastanawiam się, na czym ta magia dziewiętnastowiecznych powieści polega. Wszystkie mają z sobą coś wspólnego, co można przeciwstawić literaturze dwudziestowiecznej. Tylko nie wiem, co ;-). A "Marzycielka z Ostendy" ma bardzo dobre recenzje u blogerów książkowych, więc chyba jestem wyjątkiem i nie masz, co się obawiać :-). 2012/01/27 23:00:33
"Artysta może wyrażać wszystko". Można by w tym miejscu rozpocząć ciekawą dyskusję pt. "Granice sztuki". Istnieją - powinny istnieć - takie?
2012/01/28 12:13:46
@giffin Z innymi książkami Wilde'a będzie mały problem, bo "Portret" jest jedyną opublikowaną powieścią. Ale za to można znaleźć np. jego sztuki teatralne.
Mi też udziela się magia XIX-wiecznych powieści :) Lubię np. "Ojca Goriot" albo "Germinal" ;) 2012/01/28 15:18:46
@flyingewa
Ciekawy temat do dyskusji :-). Ja bym odpowiedziała tak: artysta może wyrażać co mu się tylko podoba, ale ja nie muszę tego czytać ;-). A poważnie to chyba lepiej, żeby jakieś granice były. Granice dobrego smaku, przyzwoitości, uczciwości. A co do "Portretu..." to widzę, że ma sporo zwolenników. Cieszy mnie, że są tacy, którzy czytają jeszcze klasykę :-). 2012/01/28 15:31:00
@murilega
Akurat "Ojca Goriot" ciężko mi się czytało. "Germinala" Zoli nie czytałam, ale podobała mi się jego "Nana". Z ulubionych autorów dziewiętnastowiecznych powieści wymieniłabym wielu: Dostojewskiego, Tołstoja, Stendhala, Flauberta, Prusa i Sienkiewicza, Jane Austen, siostry Bronte i pewnie wielu, wielu innych :-). Zapomniałam o Dumasie! Wiktorze Hugo. Oczywiście jeszcze Henry James! :-) O kim jeszcze mogłam zapomnieć? Podpowiedzcie swoje typy :-). 2012/01/28 15:57:20
@felicja79 nie czytałam "Nany", ale "Germinal" jest świetny, naprawdę bardzo Ci polecam. Też omawiałam to w szkole i nawet osoby, które ogólnie nie przepadają za bardzo za tego typu powieściami, mówiły, że jest to ciekawa książka. Dostojewskiego średnio lubię, ale jego "Idiota" był fenomenalny, tak bardzo było mi szkoda księcia Myszkina... Czytałam "Panią Bovary" Flauberta, ale nie podobała mi się aż tak bardzo szczerze mówiąc. Prusa oczywiście czytałam, to jeden z moich ulubionych pisarzy! "Faraona" pochłonęłam w jeden tydzień, "Lalka" zabrała mi nieco więcej czasu, a ile emocji wzbudziła :) Chcę jeszcze przeczytać "Emancypantki", ale są nieco długie i raczej odłożę je do wakacji (matura... :p). Jego nowelki też są bardzo ciekawe... Sienkiewicza nieco mniej lubię, ale "Pustyni i w puszczy" przeczytałam, z tego co pamiętam, kilka razy, to samo "Quo vadis", za to "Krzyżacy" i "Potop" byli zupełnie, zupełnie nie w moim guście. Przeczytałam też prawie wszystkie książki Jane Austen, oprócz "Lady Susan" i "Emmy". Nie czytałam jeszcze nic Tołstoja, Stendhala, Jamesa, Hugo, sióstr Bronte ani nawet Dumasa :( niestety. Wszystko przede mną!
Za to czytałam jeszcze "Martwe dusze" Gogola, ale wg mnie są dość ciężkie, no i wymagają dość sporego wysiłku umysłowego. Mam zamiar przeczytać jeszcze "Drakulę" Stokera, leży u mnie na półce i jakoś.... czeka na mnie :p 2012/01/28 16:26:57
@murilega
Jestem pod wrażeniem! Bardzo dużo już przeczytałaś w swoim życiu :-). Od "Germinala" odstręcza mnie tematyka, ale może kiedyś się przemogę :-). "Idiotę" uwielbiam, czytałam dwa razy :-). I "Braci Karamazow" lubię (Alosza jest podobny do księcia Myszkina). "Biesy" są takie sobie, jak i pozostałe kilka utworów, poza genialną "Zbrodnią i karą". "Panią Bovary" czytała z dwa razy, za każdym bardzo mi się podobała. Przeczytałam też inne powieści tego autora, ale już z mniejszym zainteresowaniem. Prusa najbardziej podobała mi się "Lalka" i "Emancypantki", "Faraon" mniej. A o Sienkiewiczu pisałam pracę magisterską, ale o jego powieściach współczesnych, polecam: "Bez dogmatu" i "Rodzinę Połanieckich". Za Trylogią nie przepadam, "Potop" tylko przeczytałam. "W pustyni i w puszczy" i "Krzyżacy", "Qou vadis?"pamiętam, że mi się podobały. Akurat tych dwóch książek Jane Austen, które wymieniasz również nie czytałam. A "Martwe dusze" Gogola przeczytałam z trudem. "Drakulę" chciałabym przeczytać. I "Frankensteina" Mary Shelley. A ostatnio odkryłam kryminały Conan Doyle'a o Sherlocku Holmesie, świetne! :-) Och, długo by można wymieniać kolejne tytuły :-). PS Mam prośbę. Czy u siebie na blogu mogłabyś dodać możliwość komentowania dla wszystkich, nie tylko dla osób z kontem Google? Chętnie bym się tam podopisywała, a nie mogę :-). 2012/01/28 16:41:46
@felicja79 sprawdź teraz, komentowanie już powinno działać :)
"Frankensteina" też czytałam, a nawet była to moja lektura i powiem tak: Shelley miała świetny pomysł, ale wykonanie dość słabe... ciężko się to czyta, są bardzo długie, przedłużające się opisy i ogólnie większości osób z mojego fakultetu książka ta powieść nie przypadła do gustu. Ciężko się ją czyta, niestety. Doyle'a też jeszcze nie czytałam, "Braci Karamazow" też jeszcze nie :p haha mam spore braki, ale postaram się nadrobić w wakacje właśnie ;) 2012/01/28 19:25:41
@murilega
Mamy całe życie na czytanie dobrych książek :-). Ale pewnie wielu i tak nie zdążymy przeczytać :-). Komentowanie już działa, dziękuję! :-) 2012/01/31 16:23:19
Dzięki za tą recenzję. Przypomniała mi, że jeszcze tyle dobrych rzeczy do przeczytania pozostało w "starociach"...
2012/01/31 18:14:10
@Andrew Vysotsky
Wśród "staroci" ukrywają się takie perełki, które na długo pozostają w pamięci czytelnika :-). Zainspirowana dyskusją pod tym wpisem właśnie przyniosłam z biblioteki "Draculę" (1897) Brama Stokera i "Emmę" (1815) Jane Austen :-). |
Facebook - profil
Skrzynka pocztowa
Ostatnio przeczytane:
Jane Austen Arthur Conan Doyle Danuta Wałęsa Andrzej Pilipiuk Suzanne Collins Ursula Le Guin Jarosław Grzędowicz Andrzej Pilipiuk Jarosław Grzędowicz Siergiej Łukjanienko Antonina Kostrzewa Maciej Bennewicz Andrzej Pilipiuk Andrzej Pilipiuk Tove Jansson Małgorzata Warda Andrzej Mestwin |