blog o książkach, które niedawno czytałam i polecam innym przeczytać
Blog > Komentarze do wpisu

Umberto Eco, Cmentarz w Pradze

 

Cmentarz w Pradze, Umberto Eco

Wydawnictwo: Noir sur Blanc, 2011

 

Cmentarz w Pradze dostałam w prezencie urodzinowym od siostry. Trochę się zmartwiłam, bo byłam już po lekturze kilku nieprzychylnych recenzji najnowszej powieści Umberto Eco. Odłożyłam ją na półkę i najpierw przeczytałam wszystkie książki przyniesione wcześniej z biblioteki. Nie spodziewając się wiele, w zeszłą sobotę w końcu po nią sięgnęłam.

Po kilku godzinach ze zdziwieniem stwierdziłam, że mam za sobą pół książki – 250 stron i że wcale nie jest ona taka zła. Wręcz przeciwnie, byłam pozytywnie zaskoczona: stylem, pomysłem na fabułę, bohaterami. I w tym miejscu należało przerwać czytanie. Dalej niestety było nudno, wątki się powtarzały, a akcję zastąpiły wywody historyczne i ideologiczne. Po przeczytaniu zaczęłam się zastanawiać, czy mam do czynienia z powieścią, czy raczej jakimś traktatem naukowym. W drugiej części utworu zdecydowanie brakuje fikcji, fikcyjnych zdarzeń i bohaterów. Doczytałam tylko po to, by dowiedzieć się, kim tak naprawdę był główny bohater, lecz można się było i bez tego domyślić rozwiązania, i nie warto było czekać na nie 250 stron. Ciężko mi oceniać cały utwór, brakuje mi wiedzy, którą niewątpliwie posiada Eco.

Wydaje mi się jednak, że Cmentarz w Pradze nie dorównuje najsłynniejszej powieści tego autora, za którą zdecydowanie należy mu się nagroda Nobla. Imię róży to powieść, która zadowoli każdego, i wielbiciela kryminałów, i erudytę. Kolejne powieści Eco, które czytałam, były tylko gorsze (Baudolino, Wyspa dnia poprzedniego) i teraz do tego grona dodaję Cmentarz.

Opowieść o fałszerzu, szpiegu i mordercy – Simone Simoninim, który w wyniku traumatycznego zdarzenia częściowo utrącił pamięć i próbuje ją odzyskać pisząc pamiętnik początkowo naprawdę wciąga. Bohater zadaje sobie pytanie, kim jest:

 

„Przystępując do pisania, czuję się nieco zakłopotany. To tak, jakbym obnażał własną duszę na rozkaz – nie, na Boga, nie na rozkaz, tylko idąc za sugestią – niemieckiego Żyda (albo austriackiego, to wszystko jedno). Kim jestem? Łatwiej może mi będzie zastanawiać się nad swoimi namiętnościami niż nad wydarzeniami ze swego życia. Kogo kocham? Nie przypominam sobie w ogóle kochanych twarzy. Wiem, że kocham dobrą kuchnię. Kiedy słyszę nazwę Tour d’Argent, całe moje ciało przenika dreszcz rozkoszy. Czy to jest miłość?”

 
Martwi się, że ma rozdwojenie jaźni, bo w swoim notatkach znajduje tajemnicze zapiski księdza Dalla Piccola. Przypomina więc sobie swoje życie, od dzieciństwa do teraźniejszości, szukając wyjaśnienia zagadki. Jego poglądy, który wpłynęły na to kim się stał, to przede wszystkim nienawiść względem Żydów i kobiet. Choć bardziej trafne byłoby określenie go jako człowieka bez zasad, który gotowy jest popełnić każdą podłość dla pieniędzy i własnej wygody czy bezpieczeństwa.

Taka negatywna postać wcale nie przeszkadzała mi w pozytywnym odbiorze książki. Jego przekonania są tak niedorzeczne, nieracjonalne, pełne przesądów narodowych, że aż śmieszne. Trudno je brać poważnie. Natomiast przygody, które przeżywa są trochę w stylu powieści Dumasa – wojny, rewolucje, spiski, więzienie. Do tego wspomina on wielu znanych ludzi: pisarzy, psychiatrów, polityków. Zgodnie z zapowiedzią z okładki niezapomniana jest scena jego spotkania z doktorem Sigmundem Freudem, który został sportretowany jako człowiek uzależniony od kokainy, smutny, bo nie został geniuszem i do tego twierdzący, że „sprowadzanie wszystkiego do seksu to wielka przesada”.

Takie gry literackie, aluzje intertekstualne są specjalnością Eco. Jedynym warunkiem, żeby je właściwie ocenić jest znajomość postaci i tekstów, do których się odwołują. Nie można jednak stworzyć powieści, która byłaby jedynie zbiorem cytatów, bo to już nie będzie powieść. W Cmentarzu Eco niebezpiecznie zbliża się do tej granicy „fikcyjności”. Pokazuje, jak tworzy się fałszywe dokumenty i jak organizuje się spiski, wszystko to na autentycznych przykładach. Głównie opieraja się na jednym dziele – Protokołach mędrców Syjonu, które mają być dowodem wielkiego spisku Żydów przeciwko innym narodom, a tak naprawdę są wielkim fałszerstwem, a ich fabuła wzięta została wprost z powieści.

Przesłanie utworu jest wiec bardzo szlachetne – zdemaskowanie obłudy i kłamstwa na temat Żydów i innych grup (masoni). Forma, w jaką ujęta została główna myśl jest ciężka do przyswojenia. Postaci w drugiej połowie powieści zdają się być jedynie papierowymi marionetkami bez uczuć, obdarzonymi nazwiskiem i garścią poglądów. Punktem kulminacyjnym jest czarna msza, która swoją perwersyjnością raczej wielkiego wrażenia na nikim nie zrobi. Zadziwiające natomiast jest zakończenie (zatytułowane: Bezużyteczne uściślenia erudycyjne), w którym autor tłumaczy się z powieści, jakby bał się, że zostanie źle zrozumiany. Dołącza też tabelkę ze streszczeniem i podziałem na fabułę i intrygę. Moim zdaniem zbędne dodatki, jedyna istotna rzecz, którą pokazują to, że Hitler brał poważnie Protokoły mędrców Syjonu i uważał je za autentyczne (co przecież nie ma bezpośredniego związku z akcją powieści).

Myślę, że w Cmentarzu w Pradze Umberto Eco pokazał, że jest bardzo oczytanym, mądrym człowiekiem, niestety nie udowodnił, że jest równocześnie wielkim pisarzem. Książka godna profesora uniwersytetu, lecz taki zwykły czytelnik jak ja czuje się przytłoczony ilością historycznych faktów, postaci, książek przywołanych w tej powieści. Brakuje mi w niej prawdziwych uczuć, postaci i ich przeżyć.

Ocena: 4-/6

 

poniedziałek, 12 grudnia 2011, felicja79







TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Cmentarz w Pradze - Umberto Eco z młoda pisarka czyta
Wymęczyłam się przy tej książce. Jeśli są książki, za które powinni przyznawać punkty za wytrwałość, to Cmentarz w Pradze niewątpliwie do nich należy, chociaż autor w wywiadzie zarzekał się, że nie pisze dla masochistów i że czytelnicy lubią, kiedy ... »
Wysłany 2012/01/10 08:17:17
Komentarze
2011/12/12 18:56:40
Czeka na mnie, ale obawiam się właśnie tego przytłoczenia i że będzie to książka dla erudytów, jak sam autor...
-
2011/12/12 19:09:00
@mdl2
Ciekawie będzie przeczytać Twoją recenzję, bo ilu ludzi, tyle spostrzeżeń na temat książki. Pierwsza połowa jest dobra, a potem odradzam czytać dalej. Można spokojnie przeskoczyć do końcowych rozdziałów i wtedy wrażenia powinny być całkiem pozytywne :-).
Druga część mnie wymęczyła i wpłynęła na końcowa ocenę całej powieści.
-
2011/12/12 19:43:07
Wbrew woli musiałaś jednak dołączyć do grona osób mających sporo do zarzucenia taj powieści. Skrajne poglądy oddziaływały na Simoniniego,więc w pewnym momencie musiał narodzić się potwór bez skrupułów. "Protokoły" są i dzisiaj przyjmowane przez całkiem dużą grupę osób. Gdyby nieświadomemu manipulacji skromnemu człowiekowi przeczytać tylko te fragmenty z książki Eco, przyjąłby za pewnik i rozpowszechniał dalej. To siła stylu argumentacyjnego.
-
2011/12/12 20:27:32
Ja nie lubię Eco, więc nie mam jakoś ochoty sięgać po tę książkę. Ale ekranizację Imienia róży widziałam i mi się sama historia podobała ;-)
-
2011/12/12 20:59:31
@nutta
Ja lubię Eco, więc wciąż żałuję, że nie napisał nic godnego "Imienia róży".
A co do antysemickich fragmentów książki, to przed przeczytaniem powieści zastanawiałam się, czy nie mogą one być odczytane dosłownie. Jednak podczas lektury wydało mi się oczywiste, że autor te poglądy chce ośmieszyć, a nie propagować. Wyraźnie na pierwszych stronach pokazuje, że główny bohater zieje nienawiścią do różnych nacji bez żadnych sensownych powodów.
Możemy tylko ubolewać, że w prawdziwym życiu ludzi nietolerancyjnych jest tak wielu.
-
2011/12/12 21:01:29
@avo_lusion
Zdziwiłaś mnie. "Imię róży" świetnie by pasowało do Twojego niedzielnego cyklu o klasyce literatury. Książka jest nieporównanie lepsza niż film, dużo bogatsza fabuła. Polecam każdemu! :-)
-
2011/12/12 21:35:38
Spróbuję więc się z nią zmierzyć :)
Co do antysemickich poglądów, czy przypadkiem po publikacji Eco nie został oskarżony o ich szerzenie? Mam wrażenie, że coś o tym czytałam... że właśnie zostały odebrane dosłownie.
Ja także po "Imieniu róży" (bardzo mi się podobała i książka, i ekranizacja) robiłam jeszcze kilka podejść do Eco, ale już żadna kolejna książka mnie nie zachwyciła.
-
2011/12/12 22:01:27
@mdl2
Masz rację, niektórzy odczytali powieść dosłownie i oskarżyli autora o antysemityzm. Znalazłam np. taki artykuł:

m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105406,10745096,Eco__Nie_powielam_antysemitow.html

Umberto Eco opowiada w nim też na pytania, dla kogo pisze książki:

"Pewnie piszę dla masochistów. Ale jedynie wydawcy sądzą, że ludzie chcą prostych książek. Ludzie chcą wyzwań".

To ciekawe, "Cmentarz w Pradze", a racze jego przeczytanie, rzeczywiście może być wyzwaniem czytelniczym :-).
-
2011/12/12 23:16:15
Kocham "Imię róży" i Seana Conneryego, ale nic poza tym tego autora nie czytałam... i Cmentarz raczej mnie po twojej recenzji nie pociąga:(
-
2011/12/13 16:08:02
Tak bardzo zachwalacie "Imię róży", że przy najbliższej okazji przyniosę tę książkę do domu z biblioteki. Ostatnio już miałam ją w ręce, ale odłożyłam, bo mi się skończył limit wypożyczeń, a mam 15 :-) Nigdy nie czytałam U. Eco, więc sama jestem ciekawa swoich wrażeń :-)
-
2011/12/13 18:18:29
@polonisty
"Imię róży" jest niepowtarzalne. Sam autor nie jest w stanie powtórzyć tego sukcesu :-). Lepiej sięgnąć po tę książkę jeszcze raz, zamiast rozczarowywać się przy kolejnych. Choć "Cmentarz..." mógłby być niezły, gdyby go skrócić do połowy ;-).
-
2011/12/13 18:20:39
@krainaczytania
Gorąco polecam "Imię róży". Dla mnie to klasyka literatury. Wyjątkowa. Będziesz się świetnie bawić przy czytaniu :-).
-
2011/12/15 21:45:51
"Imie rozy" bardzo lubie, poza tym znam Umberto Eco tylko z zajec uniwersyteckich, czesc jego artykulow, semiotyka, o znakach, symbolach, nawet reklamie, byla obowiazkowa w programie filologii polskiej.
Pozdrawiam:)
-
2011/12/16 16:30:13
@sad.a.5
Też studiowałaś filologię polską? Dużo nas - polonistek tutaj na blogach, ale chyba nie może być inaczej ;-). A artykuły Umberto Eco też poznałam na zajęciach z teorii literatury. Wszechstronny człowiek :-).

Facebook - profil


Skrzynka pocztowa

Napisz e-mail