blog o książkach, które niedawno czytałam i polecam innym przeczytać
Blog > Komentarze do wpisu

Bajki dla dorosłych

 

Bajki dla dorosłych

Wydawnictwo: Fabryka Słów, 2009

 

700 stron, 12 autorów, 12 opowiadań. Tak w liczbach można by podsumować antologię Bajki dla dorosłych. Do jej wypożyczenia z biblioteki skłoniły mnie nazwiska na okładce: Kańtoch, Grzędowicz, Białołęcka. I kilka innych, które wtedy znałam jedynie ze słyszenia. Teraz moja lista polskich autorów piszących fantastykę, których książki chciałabym przeczytać znacznie się wydłużyła. Szczególnie o nazwiska dwóch piszących pań: Kossakowskiej i Kozak. Nie będę się już również wahała przy pozostałych pisarzach, bo odkryłam, że oni naprawdę umieją pisać :-). Może nie wszystkie opowiadania były dokładnie w moim guście, może nie wszystkie zapamiętam na długo, ale na pewno dobrze się bawiłam przy czytaniu, a oto też chodzi.

Antologia powstała po śmierci jednego z pisarzy – Tomasza Pacyńskiego i jest hołdem pamięci złożonym mu przez kolegów po fachu, a może raczej „po piórze”. Temat zaczerpnięty został z opowiadania „Packa” pod tym samym tytułem zamieszczonego w tej książce jako pierwsze. Bajki dla dzieci są tam przeciwstawione tym dla dorosłych, w których "Świat to strachy i zmory, które czyhają wszędzie", a na tym świecie "Są mroczne siły, silniejsze od nas. Gniewne, złe i rozczarowane. Łakome krwi i zemsty". To fragment tego opowiadania:

 

„– Zdajesz sobie sprawę, w co się pakujesz? I jak małe są szanse?

Skinęła głową.

Wiedziała wszystko. Już poznała prawdę, że na świecie są nie tylko wredne, dziecinne bajki, niegrzeczne misie, które nie chcą podać łapek. Są też bajki dla dorosłych.

Pora dorosnąć, napłynęło wspomnienie. Kiedyś to słyszała, od pieprzonego wujka pedofila. Wprawdzie wujek miał na myśli inną dojrzałość, ale to, co mówił zyskiwało jakiś sens. Właśnie dorosła.

Są na świecie strachy i upiory. Są potwory takie jak my, uświadomiła sobie.”

 

Bajki dla dorosłych pełne są bohaterów takich, jak: św. Mikołaj, elfy, krasnoludy, jednorożce, smok, diabeł, Śnieżka, Roszpunka, Czerwony Kapturek, wampir, Dzwoneczek i wiele innych. Mamy w nich odwołania do utworów Tolkiena, braci Grimm, a nawet Biblii i polskiej literatury patriotycznej (Mickiewicza, Słowackiego, Żeromskiego). Bardzo dziwna to mieszanka i zaskakująca. Zależnie od charakteru i talentu pisarza, opowiadania są albo zabawne, albo smutne, albo dające do myślenia. Każdy powinien znaleźć wśród nich coś dla siebie:

 
Tomasz Pacyński
, Bajki dla dorosłych – o Dziadku Mrozie, jego ukochanej czarownicy i zemście na „mrocznym bogu”.

 
Anna Kańtoch
, Za siedmioma stopniami – o prezencie urodzinowym, który straszy, nietypowym Czerwonym Kapturku i śmierci, która przychodzi z niespodziewanej strony.

 
Robert J. Szmidt
, To będą inne święta – o wypadku na autostradzie, ubranym na czarno Mikołaju i dostarczaniu prezentów w Wigilię.

 
Wojciech Świdziniewski
, Bądź moim krukiem – o pisarzu – alkoholiku i jego wymyślonym świecie elfów i krasnoludów, który niespodziewanie przenosi się do Białegostoku, i o miłości – tej wymarzonej.

 
Magdalena Kozak
, Polowanie na jednorożce – o „złej” kobiecie, która walczy z plagą jednorożców przemieniających ludzi w „świętych”.

 
Eugeniusz Dębski
, Trupi tan – o handlu trupami, które po śmierci stają się tanią siłą roboczą bez świadomości i pracują w nielubianych i niebezpiecznych zawodach; o synu, który sprzedał ojca.

 
Rafał Dębski
, Gdy smok powie dobranoc – o pojedynku smoka z elfem i o tym, kto okazał się sprytniejszym oszustem.

 
Jacek Komuda
, Partia porucznika Szymańskiego – o powstaniu styczniowym, walce dobra ze złem i szatańskich pokusach „łatwego” odzyskania niepodległości przez Polskę. 

 
Jarosław Grzędowicz
, Chwila przed deszczem – o „neogenach”, nadludziach ze zmodyfikowanym DNA, a także o biblijnym potopie i karze za zabawy z genetyką.

 
Andrzej Pilipiuk
, Dzwon wolności – o Syberii, tajemniczej legendzie i dzwonie, który odmieni losy świata.

 
Ewa Białołęcka
, Skok na żywca – o napadzie rabunkowym, w który zamieszane są Śnieżka z Roszpunką.

 
Maja Lidia Kossakowska
, Smak kurzu – o krainie wróżek, która przestanie istnieć, jeżeli nie będziemy w nią wierzyć; o równowadze, w jakiej utrzymują świat rozum i wyobraźnia.

 

Właściwie o każdym z tych opowiadań mogłabym napisać dużo więcej. Ale wydaje mi się, że lepiej będzie, jeżeli sami je przeczytacie. U mnie w wypożyczalni widziałam jeszcze dwie antologie wydawnictwa Fabryka Słów i myślę, że w niedługim czasie sprawdzę, czy czyta się je równie przyjemnie, jak Bajki dla dorosłych.

Ocena: 5/6

 

poniedziałek, 05 grudnia 2011, felicja79







TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/12/05 16:08:44
To się rzadko zdarza, żeby ktoś lubił opowiadania, super:) No i ciekawi autorzy!
-
2011/12/05 16:11:06
@avo_lusion
Powiem Ci, że ja się coraz bardziej przekonuję do opowiadań. Po takich, jak w tej antologii, nie mam innego wyjścia. Naprawdę interesujące :-). I świetni pisarze!
-
2011/12/05 16:17:53
Felicja, mam powody, by cieszyć się, że lubisz opowiadania. Gorąco polecam ci Zalewskiego i jego zbiór "Sześć razy śmierć".
-
2011/12/05 16:22:27
@avo_lusion
To ja się pochwalę, że mam już ten zbiór u siebie na półce! Czeka w kolejce na przeczytanie. Nie mogę się już doczekać, kiedy się za niego zabiorę :-).
-
2011/12/05 16:38:43
o matko, to nie czekaj!!! :):):):)
-
2011/12/05 18:05:08
A ja Ci polecam też opowiadania wydane przez Runę. Ja uwielbiam "Księgę smoków" (ze świetnym opowiadaniem Białołęckiej), ale ja w ogóle smoki uwielbiam i wszystko co o nich jest mnie cieszy :)
-
2011/12/05 18:16:30
czytałam Siewcę wiatru Kossakowskiej i to dopiero odjechana książka! kontrowersyjna dla mnie ale świetna:)
-
2011/12/05 18:34:43
@wdm.dg
Zachęciłaś mnie! :-). Znalazłam opis tej książki na stronie wydawnictwa Runa (www.runa.pl/ksiazki/52-KSIEGA-SMOKOW.html ) i nie dość, że ciekawi autorzy (Białołęcka, Kossakowska), to jeszcze:

"Jedno z opowiadań z tej książki, Smok tańczy dla Chung Fonga Mai Lidii Kossakowskiej, zostało wyróżnione Nagrodą Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla, zaś dwa inne Zmiana Macieja Guzka i Raport z nawiedzonego miasta Wita Szostaka były do tej Nagrody nominowane."

A ja ostatnio jestem zakręcona bardzo na punkcie utworów laureatów tej nagrody :-).

Na pewno poszukam w bibliotece "Księgę smoków". Dzięki!
-
2011/12/05 18:35:17
A ja już dawno przekonałam się do opowiadań. Myślę, że te też by mi się spodobały :-)
-
2011/12/05 18:37:23
@polonisty
Ja nie czytałam jeszcze żadnej powieści Kossakowskiej, ale mam zamiar to zmienić w najbliższym czasie. "Siewcy wiatru" trochę się boję, bo słuchałam na necie fragment i wydał mi się bardzo dziwny i niezbyt zrozumiały. Ale po opowiadaniu ze zbioru "Bajki dla dorosłych" myślę, że warto dać tej pisarce szansę :-). Poszukam czegoś najbardziej znanego z jej dorobku, na początek.
-
2011/12/05 18:38:26
@krainaczytania
Jestem ciekawa Twojej opinii o fantastyce i takich opowiadaniach. Fajnie jakbyś po nie sięgnęła i zrecenzowała :-).
-
2011/12/05 18:46:12
Oj, z tym SF to raczej kiepsko by było, bo raczej nie przepadam za tego rodzaju literaturą. To tak w nawiązaniu do Twojej poprzedniej recenzji "Vertical'a". Pamiętam, że jak miałam w liceum przeczytać coś Lema, to był koszmar. Sama nie wiem. Może teraz inaczej bym to odebrała. Trudno mi to stwierdzić ;-)
-
2011/12/05 18:53:01
@krainaczytania
Domyślałam się tego. SF wielu osobom się nie podoba, nawet tym, które lubią fantasy :-). A Lem w szkolnych podręcznikach potrafi odstraszyć na długie lata ;-). Jest bardzo wiele różnorodnych powieści SF i fantasy, w sumie ilu autorów, tyle podgatunków. No może przesadzam, ale to tak jak z każdą inną literaturą, najwięcej zależy od danego pisarza i danej książki.
-
2012/01/01 16:22:09
@wdm.dg
Przeczytałam 7 z 12 opowiadań z "Księgi smoków". Najlepszym wśród nich jest według mnie tekst Anny Brzezińskiej "Po prostu jeszcze jedno polowanie na smoka" ze świetną kreacją wiedźmy - babci Jagódki (wyjątkowo zabawna i zapadająca w pamięć). Na drugim miejscu wyróżniłabym opowiadanie Wita Szostaka "Raport z nawiedzonego miasta" za ciekawy klimat i intrygujący problem (czego symbolem jest smok), i wyróżniający się język. Ewę Białołęcką i jej "Szczeniaka" za poczucie humoru stawiam na trzecim miejscu, choć opowiadanie nie zaciekawia tak, jak powinno. Przypomina jej "Naznaczonych błękitem", którym też czegoś brakuje (nudne są) i które przeczytałam do połowy tylko.
Pozostałe autorki: Maja Kossakowska, Iwona Surmik, Izabela Szolc mnie rozczarowały.
Krótkie "Śmietnikowy dziadek i Władca Wszystkich Smoków" Jacka Piekary było OK.
Po lekturze postanowiłam zapoznać się z innymi utworami Anny Brzezińskiej i Wita Szostaka, i jeszcze Jacka Piekary.

Facebook - profil


Skrzynka pocztowa

Napisz e-mail