blog o książkach, które niedawno czytałam i polecam innym przeczytać
Blog > Komentarze do wpisu

Henning Mankell, Biała lwica

 

Biała lwica, Henning Mankell

Wydawnictwo: W.A.B, 2005

 

Na początek wyjaśnienia słów kilka. Z powodu choroby nastąpiła u mnie nieplanowana przerwa w blogowaniu, ale nie w czytaniu. Mam do napisania 8 recenzji. Mam nadzieję, że kiedyś te zaległości nadrobię. Postaram się.

„Białą lwicę” przeczytałam jeszcze przed położeniem się na tydzień do łóżka i zrobiłam to z przyjemnością. To już trzecia poznana przeze mnie powieść Mankella i trzecia dobra. Jak ten pisarz to robi? Ten sam bohater, formuła kryminału plus ciekawy motyw przewodni.

A jednak gdybym wiedziała, jak ważny będzie w tej książce temat Republiki Południowej Afryki i segregacji rasowej, to bym do niej nie zajrzała. I to na pewno byłby błąd. Widać Mankell potrafi pisać ciekawie o wszystkim. Także, a może przede wszystkim, o tematach trudnych i kontrowersyjnych pod płaszczykiem rozwiązywania kryminalnej intrygi.

Pomijając kiepski prolog, pierwsze sto stron jest rewelacyjne. Tym razem komisarz Wallander prowadzi poszukiwania zaginionej Louise Akerblom, pośredniczki w handlu nieruchomościami, przykładnej żony, matki, do tego osoby wierzącej i odpowiedzialnej, która nigdy sama nie opuściłaby rodziny. Czytelnik już w pierwszym rozdziale dowiaduje się, co przydarzyło się Louise, ale policja będzie to musiała dopiero ustalić w toku szczegółowego śledztwa, przesłuchując męża, pastora, i innych którzy widzieli kobietę w dniu zniknięcia.

Czyta się jednym tchem. Do pewnego momentu. Dalej powieść rozpada się na wątek szwedzki i afrykański. Pojawiają się nowi bohaterowie, którym autor poświęca sporo miejsca. Oczywiście wszystko jest ze sobą powiązane i na końcu zostanie wyjaśnione, ale jednak równowaga powieści zostaje zachwiana. Nie można powiedzieć, że wątek afrykański został dobrze wkomponowany w powieść, tak jak to było z wątkiem łotewskim w Psach z Rygi. Tam akcja przenosi się na Łotwę razem z głównym bohaterem i wszystko jest tak jak należy. Tutaj bohaterowie są powiązani, ale moim zdaniem tej Afryki jest troszkę za dużo. Niby to uzasadnia fabuła powieści, ale czasami się zastanawiam, czy nie jest ona tylko pretekstem by zachęcić czytelników do poznania historii RPA i skłonić do refleksji o rasizmie. Mottem powieści są dwa cytaty:

 

„Dopóki różnie będziemy oceniać ludzi w naszym kraju, zależnie od koloru skóry, nie opuści nas przypadłość, którą Sokrates nazwał kłamstwem duszy.”

Jan Hofmeyr, premier Afryki Południowej, 1946

 

„Angurumapo simba, mcheza nani?"

(Kto się odważy bawić, kiedy ryczy lew?)

przysłowie afrykańskie

 

Taka dawka polityki nie pasuje do kryminału, a jednak wdzięczna jestem Mankellowi za tę lekcję historii Afryki, bo w innym wydaniu raczej bym jej nie przeczytała. Tutaj jednak powstaje pytanie: Ile w tej powieści prawdy o Afryce, a ile fikcji wymyślonej przez szwedzkiego pisarza? Nie ma już takiego państwa, jakie on opisuje, nie wystarczy tam pojechać, żeby się przekonać. Ponieważ Mankell mieszka na zmianę w Szwecji i Mozambiku, to zakładam, że na Afryce się zna.

Ciekawa jestem, jakie jeszcze tematy wziął na swój warsztat w kolejnych powieściach. Jeżeli są tak samo dobre jak chociażby „Biała lwica”, to pewnie przeczytam wszystkie.

Ocena: 4+/6



niedziela, 13 listopada 2011, felicja79







TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Henning Mankell, Morderca bez twarzy z Co warto czytać?
  Wydawnictwo: W.A.B.   To druga przeczytana przeze mnie książka Henninga Mankella. Teraz wiem, że to od niej powinnam zacząć poznawanie przygód policjanta Kurta Wallandera. Nie dlatego że ważna jest tu chronologia i bez niej nie zrozumie się ... »
Wysłany 2011/11/29 23:13:05
Henning Mankell, Psy z Rygi z Co warto czytać?
  65279 Wydawnictwo: W.A.B. 65279     Kolejny autor, którego nazwisko poznałam czytając blogi o książkach. Z ciekawością sięgnęłam po jeden z jego kryminałów, niestety chronologicznie drugi z serii o komisarzu Kurcie Wallanderze. ... »
Wysłany 2011/11/29 23:13:33
Henning Mankell, Fałszywy trop z Co warto czytać?
    Warto się było pomęczyć z 8222 Mężczyzną, który się uśmiechał 8221 , bo kolejna część cyklu 8211 8222 Fałszywy trop 8221 jest bardzo dobra. Od samego początku ma to 8222 coś 8221 , co kryminał mieć powinien. Czyta się lekko, ... »
Wysłany 2012/01/03 16:37:49
Henning Mankell, Mężczyzna, który się uśmiechał z Co warto czytać?
  Wydawnictwo: W.A.B 65279   To czwarta przeczytana przeze mnie książka Henninga Mankella i pierwsza, która mnie zawiodła. Zupełnie się tego nie spodziewałam. Pierwsze 200 stron przeczytałam szybko, z rozpędu, licząc na dobra rozrywkę. ... »
Wysłany 2012/01/03 16:40:26
Komentarze
2011/11/13 19:58:26
Tak, tak, brakowało ciebie:) Widzę, że pochłaniasz Mankella :) Ja zatrzymałam się na jednej powieści, choć była świetna - to jednak jego styl jest dla mnie trochę zbyt ociężały.
-
2011/11/13 20:04:42
@avo_lusion
Dziękuję :-). Mi też brakowało blogowania, czytania recenzji i wymieniania się opiniami.

A co do "pochłaniania Mankella" - to już tak mam, że jak przeczytam jedną dobrą powieść jakiegoś pisarza, to chcę poznać wszystkie. I czytam je. Póki nie mam dość albo póki nie są gorsze.

Styl Mankella też przez pierwsze strony wydawał mi się ociężały, ale przyzwyczaiłam się i wsiąkłam. Teraz myślę, że jest dobry.
-
2011/11/14 15:51:05
Przyznam, że oprócz "Dzieci z Bullerbyn" nigdy nie przeczytałam niczego, co wyszłoby spod pióra skandynawskiego pisarza. Za bardzo w swoich lekturach skupiałam się na literaturze amerykańskiej i angielskiej. Dopiero nie tak dawno przekonałam się do literatury polskiej. Myślę, że powinnam wreszcie, chociażby w ramach eksperymentu, przeczytać coś "z północy". Jestem bardzo ciekawa, jakie wrażenie zrobiłaby na mnie literatura skandynawska :-)
-
2011/11/14 17:30:48
@krainaczytania
Ja też wcześniej, przed Mankellem, nie czytałam skandynawskich kryminałów. Na razie podobają mi się tylko jego. I bardzo polecam.
Co do literatury skandynawskiej to przypominam sobie, że bardzo podobała mi się powieść norweskiego pisarza Knuta Hamsuna "Głód". Pewnie jakbym poszperała w pamięci, to może coś jeszcze by się znalazło :-).
-
2011/11/14 23:04:31
Oj zaczłam się już martwić Twoim milczeniem. Dobrze, że jesteś z powrotem. :)
Co do Mankella, to od jakiegoś czasu jest on prawdziwym obywatelem świata, pomieszkuje w Mozambiku, otworzył tam nawet teatr, jeżdzi z konwojami z pomocą dla Palestyńczyków do strefy zabronionej i został niedawno aresztowany przez izraelskie władze.
-
2011/11/15 13:49:50
@bookfa
Nie zniknęłabym bez pożegnania :-).

Zainteresowałaś mnie poczynaniami Mankella. Nie myślałam, że jest aż tak zaangażowany. Niesamowite. I godne podziwu. On naprawdę się przejmuje tym, o czym pisze. I ma odwagę tak żyć.
-
2011/11/16 17:59:34
jak ty to piszesz to się takie ciekawe wydaje, ale jak ja zaczynam czytać to nie mogę się zmusić :(
-
2011/11/16 21:39:36
@polonisty
Początek jest nudny. Omiń wstęp dziejący się w Afryce i czytaj od pierwszego rozdziału. Prolog nie jest konieczny do zrozumienia wszystkiego. Potem to i tak zostaje wyjaśnione :-).

Facebook - profil


Skrzynka pocztowa

Napisz e-mail