blog o książkach, które niedawno czytałam i polecam innym przeczytać
Blog > Komentarze do wpisu

Orson Scott Card, Tropiciel

 

Tropiciel, Orson Scott Card

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, 2011

 

Przed chwilą skończyłam czytać „Tropiciela” i jestem bardzo zadowolona, że go przeczytałam.

Nie mogłam uwierzyć, jak zobaczyłam tę książkę na półce z fantastyką w bibliotece. Kolejna nowa powieść Carda, po „Enderze na wygnaniu”. Zajrzałam i okazało się, że wydana u nas w 2011 roku, a napisana w 2010. I jak tu nie lubić bibliotek?

Gruby tom, 500 stron, początek nowego cyklu. Oczywiście wypożyczyłam bez zastanowienia. Bardzo lubię książki Carda i wszystkim polecam. Najlepiej zacząć od „Gry Endera” i „Mówcy umarłych”, to SF na najwyższym poziomie. Błyskotliwe, inteligentne, dające do myślenia i zapadające na długo w pamięć. Kto jeszcze nie zna tego pisarza, naprawdę powinien to zmienić.

Wracając do „Tropiciela”, to czytając pierwsze strony martwiłam się, czy pisarz jest w formie i da z siebie więcej niż we wspomnianym wyżej „Enderze na wygnaniu”, który był delikatnie mówiąc niepotrzebny, choć fani i tak go przeczytają. Tym razem się nie zawiodłam. Lekko powtarzają się jedynie dwa motywy z „Gry Endera”, jak echo, którego nie powinno być. Bohaterowie, fabuła i styl nie budzą zastrzeżeń. Choć momentami powieść została napisana nierówno, są słabsze i ciekawsze momenty, to jednak efekt każdego rozdziału zawsze jest na plus. Chce się czytać dalej. Konstrukcja jest bardzo ciekawa, dwupłaszczyznowa. Każdy rozdział zaczyna się krótkim wstępem rodem z SF, a treść to fantasy. Obserwujemy poczynania dwóch grup bohaterów. Ich losy przeplatają się, zazębiają o siebie. W powieści jest kilka tajemnic, które zostały w ciekawy sposób rozwiązane. Czytelnik może czytając tworzyć własne teorie i scenariusze.

Nie chcę zdradzać za wiele z fabuły, bo to sama przyjemnością czytać i powoli odkrywać, więc napiszę jedynie krótki zarys. Rigg jest młodym chłopcem, wychowywanym tylko przez ojca, który uczy go wszystkiego, od sposobu polowania na dziką zwierzynę, przez wszystkie dziedziny nauki, aż po radzenie sobie w każdej sytuacji. Niezwykła edukacja pozwala Ringowi rozwijać różne talenty, które bardzo mu się w przyszłości przydadzą. Szczególnie zdolność widzenia ścieżek, zwierząt i ludzi, w przeszłości i teraźniejszości. Kiedy na początku powieści ojciec umiera, chłopiec musi sam sobie radzić w życiu. Wraca do rodzinnej wioski i zaczyna nowe życie w najgorszy z możliwych sposobów. Jeżeli chcecie wiedzieć jaki, sięgnijcie po „Tropiciela”. Dobra rozrywka gwarantowana.

Dla niecierpliwych na zachętę, pierwsze zdania powieści, z pierwszego rozdziału „Jeśli drzewo upada”. Możecie dzięki nim sprawdzić, czy chcielibyście przeczytać dalej.

 

„Ocalenie rodzaju ludzkiego przed zagładą to ekscytujące zadanie. Lub nużące. Zależnie od tego, w którym etapie procesu się uczestniczy.

 

Rigg i ojciec przeważnie razem rozstawiali sidła, ponieważ Rigg miał dar widzenia ścieżek, którymi poruszały się zwierzęta.

Ojciec był na to ślepy – w ogóle nie potrafił dojrzeć cienkich, migoczących tropów w powietrzu, które znaczyły ruch żywych stworzeń przez świat. Jednak dla Rigga było to, od kiedy pamiętał, naturalną zdolnością jego oczu, przychodzącą mu bez żadnego wysiłku. Im nowsza ścieżka, tym bardziej niebieska poświata; starsze były zielone, żółte; te prawdziwie starożytne świeciły odcieniami czerwieni”.

 

Ja nie mogę się doczekać kolejnych części tej serii, nowych przygód Rigga i jego przyjaciół. Kolejnej historii o przyjaźni, podróży, przygodzie. Choć przyznam, że najbardziej podobały mi się poprzedzające każdy rozdział dialogi pilota statku kosmicznego, Rama ze Zbędnym. Pełne ironii, filozoficznych rozważań, ciętych ripost i pytań o przyszłość i moralność. Ciekawe czym autor zastąpi je w kolejnych częściach. Oby napisał je niedługo.

Ocena: 5/6

 

niedziela, 02 października 2011, felicja79







TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/10/02 17:27:06
Wow, super książka!! Ja też kocham biblioteki. Nadal pozostaję pod wielkim wrażeniem, że skanujesz okładki czytanych książek :p

A teraz pytanie techniczne: jak zrobiłaś, że tytuł książki w nagłówku jest kursywą? Ja próbowałam i mi nie wychodzi :/
-
2011/10/02 17:39:23
@avo_lusion
Książka naprawdę super! Okładka w gorszym stanie. W bibliotekach już nie dbają o obkładanie, podobno za drogo wychodzi, ale w to nie wierzę.

A tytuł kursywą robi się bardzo prosto za pomocą znaczników HTML.

W polu na tytuł wpisu trzeba umieścić przed wyrazami, które mają być kursywą literę "i" w ostrych nawiasach. A po tytule "/i". Nie mogę tego tu wpisać, bo blox wycina ostre nawiasy. Podam przykład:

Orson Scott Card (i) Tropiciel (/i)

albo sam tytuł:

(i)Tropiciel(/i)

Tylko pamiętaj, że zamiast nawiasów łagodnych koniecznie muszą być ostrokątne, inaczej nie zadziała.
-
2011/10/02 19:59:28
Heh, ty to masz wiedzę!!
-
2011/10/02 20:18:04
Po prostu lubię się uczyć nowych rzeczy :-)

Polecam wspaniałą stronę dla początkujących blogerów:

www.kurshtml.edu.pl/html/zielony.html

Ja czytam ją namiętnie od dłuższego czasu, po kawałeczku, żeby nie eksplodować od tych wszystkich selektorów i znaczników :-)

Ostatnio mam przypływy oświecenia i zaczynam coś z tego rozumieć. CSS i HTML powoli stają się moimi ulubionymi "językami" ;-)
-
2011/10/04 15:50:23
Ooo super, kolejna książka,z którą mogę rozpocząć moja fantastyczną przygodę:) Cieszę się, że są jeszcze ludzie, którzy lubią biblioteki , bo inaczej nie miałabym pracy, którą uwielbiam...
-
2011/10/04 20:41:43
@bibliotekarkaczyta
Ja lubię biblioteki za to, że jest w nich tyle książek :-).
Gdybym miała trzymać w domu wszystko to, co przeczytałam, to obawiam się, że nie miałabym gdzie mieszkać. Do tego rzadko czytam jakąś książkę drugi raz, więc te przeczytane w domu by się bardzo marnowały.

Co do książek Carda zdecydowanie zacznij od "Gry Endera", to najbardziej znana książka tego pisarza. I bardzo dobra. Tylko kolejna jej część "Mówca umarłych" jest na tym samym genialnym poziomie :-)
-
Gość: mikimama, www.podrb.pl
2011/10/06 07:06:21
Ostatnio pochłaniam książki, ale lubię literaturę typowo kobiecą zarówno polską, jak i zagraniczną. Każdą wolną chwilę wykorzystuję na czytanie....
-
2011/10/07 11:17:53
@mikimama
Ciekawa jestem, które pisarki uważasz za te piszące literaturę typowo kobiecą.
Grocholę? Kalicińska? Szwaję?
Czy masz jakiegoś ulubionego autora?
-
2011/10/07 14:29:49
Ja pamiętam autora głównie z cyklu o Enderze. Uwielbiam jego styl, więc pewnie i na to też się skuszę.
Pozdrawiam serdecznie
-
2011/10/08 23:05:36
W nie realnej rzeczywistości jaką jest internetowy matrix można wszystko znaleźć
wyborcza.pl/1,75475,10429542,Wiersze_Tomasa_Transtr%C3%B6mera.html
-
2011/10/09 12:00:03
@krzysztof213
Bardzo dziękuję za ten link! Szukałam wierszy tegorocznego noblisty w katalogach bibliotecznych online, a nie pomyślałam, żeby poszukać w "internetowym matrixie". Teraz z przyjemnością je przeczytam :-)

@Andrew Vysotsky
Życzę milej lektury! Cykl o Enderze jest lepszy od "Tropiciela", ale mają z sobą wiele wspólnego. Skoro spodobało Ci się pierwsze, to i drugie też powinno się spodobać :-). Pozdrawiam.

Facebook - profil


Skrzynka pocztowa

Napisz e-mail