blog o książkach, które niedawno czytałam i polecam innym przeczytać
Blog > Komentarze do wpisu

Henning Mankell, Psy z Rygi

 

Psy z Rygi, Henning Mankell

Wydawnictwo: W.A.B., 2006

 

Kolejny autor, którego nazwisko poznałam czytając blogi o książkach. Z ciekawością sięgnęłam po jeden z jego kryminałów, niestety chronologicznie drugi z serii o komisarzu Kurcie Wallanderze.

Przyznam, że początek powieści jest mało zachęcający. Nudna narracja, nieciekawe dialogi. Pomyślałam, że to książka nie dla mnie. A jeszcze z opisu na okładce wynikało, że będzie to powieść szpiegowska i polityczna, czyli coś, czego nie lubię i nie czytam.

Zagadka kryminalna dotyczy odnalezienia morderców dwóch mężczyzn, których znaleziono martwych w pontonie na brzegu morza niedaleko Ystad. Zamordowani ubrani byli w garnitury, a o ich śmierci policja została powiadomiona dzień wcześniej.

Trochę trwało zanim przyzwyczaiłam się do mrocznego nastroju panującego w zimnej Szwecji. Trudno mi było także od pierwszej chwili polubić głównego bohatera, wspomnianego już komisarza Wallandera – przemęczonego pracą, smutnego po śmierci przyjaciela, zmagającego się z wyrzutami sumienia i strachem. Do tego podczas prowadzenia śledztwa policjant cały czas zastanawia się nad sensem swojej pracy i zmianą zawodu. Nie spotkałam się jeszcze z tego typu kryminałem.

Z czasem jednak książka się rozkręca i zaczyna wciągać. Szczególnie po wyjeździe Wallandera do Rygi. Opis państwa łotewskiego będącego ciągle pod wyraźnym wpływem ZSRR i opis walki Łotyszów o odzyskanie niepodległości jest bardzo przejmujący. Mankell pisze o ważnych sprawach i zmusza tym samym swoich czytelników do zastanowienia. Wybrałam dwa cytaty, które świetnie to pokazują.

Tak o Łotwie i Szwecji mówi policjant łotewski zaproszony do pomocy Wallanderowi w Ystad:

 

„To moja pierwsza wizyta na Zachodzie. Wcześniej mogłem wyjeżdżać tylko do Sowietów, do Polski i republik nadbałtyckich. Tutaj po raz pierwszy ujrzałem materialny dostatek, który wydaje mi się wprost nieograniczony. Jest jedna różnica między naszymi krajami, będąca zarazem podobieństwem. Oba są biedne. Ale bieda ma różne oblicza. U nas nie ma takiego dostatku, jak u was, nie ma wolności wyboru. Ale ubóstwo twojego kraju polega na tym, że nie trzeba w nim walczyć o przetrwanie. Wolność odebrała wam wolę. Dla mnie ta walka ma wymiar religijny. Nie chciałbym się zamienić.”

 
A tak Wallander rozmyśla o swojej ojczyźnie:

 

„Oto Szwecja. Pozornie wszystko jasne i świeże, lotniska zbudowane tak, by nie mógł się w nich zagnieździć żaden brud. Wszystko na widoku, wszystko jest tym, co wygląda. Nasza religia i narodowa nadzieja to bezpieczeństwo, zapisane i zagwarantowane przez państwo, cały świat wie, że śmierć z głodu jest u nas przestępstwem. Nie rozmawiamy z obcymi bez potrzeby, bo oni mogą nas skrzywdzić, zaśmiecić nam kąty, zaczernić nasze neony. Nie zbudowaliśmy nigdy imperium, dzięki czemu nie musieliśmy oglądać, jak się rozpada. Wmówiliśmy sobie, że stworzyliśmy mały, ale najlepszy ze światów. Byliśmy zaufanymi stróżami raju, a teraz, gdy party się skończyło, odgrywamy się najbardziej nieprzychylną kontrolą paszportową na świecie.”

 

Nie byłam nigdy na Łotwie, ale z ciekawości po przeczytaniu książki dokładniej obejrzałam zdjęcia Rygi na jednym z ulubionych blogów. Byłam ciekawa jak teraz po politycznych zmianach wygląda to miejsce. Czy nadal jest tak brzydkie i smutne jak w powieści? Możecie się sami przekonać:

 

http://walkingondream.blogspot.com/2011/07/ryga.html

 

Co do Szwecji, to odwiedziłam ją rok temu na bardzo krótko. Zwiedziłam tylko Sztokholm i to bardzo pobieżnie, bo ile można zobaczyć w dwa dni. Ciekawych informacji na temat tego kraju i jego mieszkańców dowiedziałam się od przewodniczki. Z jej opowieści wyłaniał się obraz narodu o mentalności różnej niż Polacy, niektóre różnice ciężko było mi pojąć. Podczas czytania powieści Mankella mój obraz Szwecji zmienił się diametralnie. Zamiast bogatego kraju zadowolonych mieszkańców, zobaczyłam Szwecję zimną i nieprzychylną, ludzi borykających się z problemami.

Pewnie, żeby wyrobić sobie własne zdanie na temat jakiegoś kraju, musiałabym tam zamieszkać na dłuższy czas. Cieszę się jednak, że będę mogła zobaczyć Szwecję oczami szwedzkiego pisarza Mankella, bo na stole czeka już na mnie pierwsza część przygód Wallandera – „Morderca bez twarzy”. Mam nadzieję, że równie dobra.

Ocena: 5/6

 

środa, 14 września 2011, felicja79







TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Henning Mankell, Morderca bez twarzy z Co warto czytać?
    To druga przeczytana przeze mnie książka Henninga Mankella. Teraz wiem, że to od niej powinnam zacząć poznawanie przygód policjanta Kurta Wallandera. Nie dlatego że ważna jest tu chronologia i bez niej nie zrozumie się kolejnych powieści, a ... »
Wysłany 2011/09/24 19:42:12
Henning Mankell, Fałszywy trop z Co warto czytać?
    Warto się było pomęczyć z 8222 Mężczyzną, który się uśmiechał 8221 , bo kolejna część cyklu 8211 8222 Fałszywy trop 8221 jest bardzo dobra. Od samego początku ma to 8222 coś 8221 , co kryminał mieć powinien. Czyta się lekko, ... »
Wysłany 2012/01/03 16:36:12
Henning Mankell, Mężczyzna, który się uśmiechał z Co warto czytać?
  Wydawnictwo: W.A.B 65279   To czwarta przeczytana przeze mnie książka Henninga Mankella i pierwsza, która mnie zawiodła. Zupełnie się tego nie spodziewałam. Pierwsze 200 stron przeczytałam szybko, z rozpędu, licząc na dobra rozrywkę. ... »
Wysłany 2012/01/03 16:39:46
Henning Mankell, Biała lwica z Co warto czytać?
  Wydawnictwo: W.A.B   Na początek wyjaśnienia słów kilka. Z powodu choroby nastąpiła u mnie nieplanowana przerwa w blogowaniu, ale nie w czytaniu. Mam do napisania 8 recenzji. Mam nadzieję, że kiedyś te zaległości nadrobię. Postaram się. ... »
Wysłany 2012/01/03 16:42:01
Komentarze
2011/09/16 12:46:35
Mankell to szwedzki klasyk. Choć jego powieści nie trzeba polecać, ja zdecydowanie rekomenduję 'Fałszywy trop' bądź 'O krok". Pozdrawiam :)
-
2011/09/16 13:23:40

@tommyknocker

Oczywiście, że trzeba polecać, bo się uchowały jeszcze takie osoby, które tego pisarza nie znają, jak jeszcze niedawno np. ja :-).

Teraz mam zamiar przeczytać wszystkie książki Mankella o Kurcie Wallanderze chronologicznie. Mam nadzieję, że nie znudzę się zanim dojdę do "Fałszywego tropu" i "Zapory".

Policzyłam, że razem z opowiadaniami czeka mnie 11 książek do przeczytania :-) Pozdrawiam :-)

-
Gość: , bjr152.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/18 13:37:21
Dziękuję za odniesienie się do mojego bloga!:)
Jeśli chodzi o Rygę, dla mnie troszkę wydaje się smutna. Może to przez pogodę, którą mieliśmy? Nie wiem. Czegoś mnie w niej na pewno brakowało....
pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na kolejne ciekawe recenzje o książkach!
Monika
-
2011/09/20 13:30:17

@Monika
A ja kolejny raz dziękuje Ci, że dzielisz się tymi wszystkimi pięknymi zdjęciami ze swoich podróży. Chociaż w ten sposób można zobaczyć nowe miejsca. Myślę, że jak najwięcej osób powinno trafić na Twój blog!

Polecam ostatnie zdjęcia z Krymu (Czufut-Kale, Bakczysaraj, Eupatoria). Spodobają się nie tylko wielbicielom sonetów Mickiewicza :-)
Pozdrawiam


Facebook - profil


Skrzynka pocztowa

Napisz e-mail