blog o książkach, które niedawno czytałam i polecam innym przeczytać
Blog > Komentarze do wpisu

J. Twardowski, Ważne jak katechizm. Księdza Twardowskiego myśli o życzeniach Pana Jezusa

 

okładka książki, Ważne jak katechizm, Jan Twardowski            

Wydawnictwo Literackie

 

Ważne jak katechizm… to zbiór komentarzy ks. Jana Twardowskiego do zdań z Nowego Testamentu. Wyboru dokonała Aleksandra Iwanowska. Ona też ułożyła i opracowała teksty autora. Zamysł był taki: najpierw umieszczono cytat z Ewangelii, później fragmenty kazań księdza Twardowskiego. Efektem tej fragmentaryczności jest to, że całość czyta się z trudem. Najlepiej wychodzi czytanie we fragmentach ;-).

Książka została podzielona na pięć rozdziałów i kilka podrozdziałów. Podział ten jest jednak dość sztuczny. Same tytuły rozdziałów niewiele mówią o ich zawartości. Do tego w żaden sposób się ze sobą nie łączą. Nie widać żadnej linii tematycznej. Podrozdziały mają już konkretne tytuły, ale znowu są zupełnie przypadkowo dobrane. Jakby zabrakło pomysłu na sensowne poukładanie tak bogatego dorobku księdza.

Co więc otrzymuje czytelnik biorący tę książkę do ręki? I dlaczego warto po nią sięgnąć? Oczywiście wartością książki, samą w sobie, są kazania Twardowskiego. Nie popsuło tego nawet bezsensowne ich okrojenie i dziwne ułożenie. Dla mnie najlepszą rekomendacją było zdanie mojego profesora, który na wykładach z retoryki Greków i Rzymian kazania Twardowskiego podał jako wzór retorycznego kunsztu.

Można wymienić kilka zalet, które posiadają te homilie: pełne są bezpośrednich zwrotów do czytelnika/słuchacza, dotyczą uniwersalnych problemów etycznych, jest w nich humor i żart, wyrozumiałość i dobroć, prostota, przykłady z życia wzięte.

Oto kilka pytań, z którymi spotkamy się w tej książce:

 

"Czy można miłość traktować jako przykazanie?"

 

"Co zrobić z nieprzyjacielem? Czy zrzucić go z trzeciego piętra, udusić, bić i patrzeć, czy równo puchnie, nawymyślać mu, wejść z nim na drogę sądowa?"

 

"Dlaczego chcemy dawać, a potem coś za to otrzymać? Dlaczego nie chcemy przyjmować, żeby się nie rewanżować?"

 

"Czy człowiek niewierzący może uwierzyć w Boga?"

 

"Czy mamy bać się śmierci?"

 

"Dlaczego ktoś jest samotny?"

 

"Czego najczęściej boimy się? Dlaczego trwożymy się?"

 

"Dlaczego płaczesz? Jaki jest powód Twoich łez?"

 

Pytania te dotykają tematów najważniejszych: miłości, cierpienia, wiary, śmierci. Odpowiedzi, których udziela ksiądz Twardowski nie należą do łatwych, choć napisane zostały prostym i bardzo zrozumiałym językiem. A przede wszystkim nie są to odpowiedzi nachalne, raczej wskazówki, rady, przykłady, jak od dobrego przyjaciela. Poważna tematyka nie przeszkadza mieszaniu się tekstów głębokich z błahymi wierszykami. I chyba właśnie to niezwykłe połączenie jest tak charakterystyczne dla tego autora.  Czytamy je i się do siebie uśmiechamy. Jest to dobra książka na trudne chwile.

Jednak jako całość „Ważne jak katechizm…” nie dorównuje wcześniejszej bardzo podobnej książce duetu Twardowski – Iwanowska: „Elementarzowi księdza Twardowskiego dla najmłodszego, średniaka i starszego”. W obu mamy fragmenty kazań, ale w drugiej jest nieporównanie więcej poezji księdza, a także dużo lepszy układ tekstów – ułożone są w cykl ludzkiego życia, od narodzin, aż do śmierci. „Elementarz…” jest bestsellerem i książką wartą polecenia każdemu, „Ważne jak katechizm…” nie spodoba się wszystkim, ale wydaje mi się, że Ci, którzy lubią Twardowskiego mimo wszystko się nie zawiodą.

Na zachętę kilka uniwersalnych cytatów o miłości, pochodzących z tej książki, umieściłam w poprzedniej notce. Można je przeczytać i samemu ocenić, czy warto sięgnąć po tę książkę.

 

piątek, 26 sierpnia 2011, felicja79







TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/08/26 20:54:19
Bardzo, bardzo lubię Twardowskiego. Ta poezja do mnie przemawia - a cytaty są piękne :)
-
2011/08/26 21:07:22

@Avo_lusion
Właśnie przy pisaniu tej recenzji pomyśłałam, że chciałabym kiedyś stworzyć u siebie na blogu taki cykl niedzielny, jaki Ty zaczęłaś, ale nie o klasyce literatury, a o ulubionych książkach.
Tylko obawiam się, że nie dałabym rady wybrać wszystkich ulubionych wierszy np. z "Elementarza" Twardowskiego :-).

-
2011/08/28 22:05:28
Felicjo, zachęcam cię do takiego pomysłu, bo cykle dają wielką frajdę i swobodę pisania - nad tekstem możesz myśleć dużo dłużej, w końcu znasz go czasem nawet od lat. Czekam w takim razie na wdrożenie pomysłu ;)

Facebook - profil


Skrzynka pocztowa

Napisz e-mail