|
Blog > Komentarze do wpisu
B. Pawlikowska, W dżungli miłości
„W dżungli miłości” to poradnik. Warto go przeczytać, nie ze względu na zawarte w nim rady, jak żyć (chyba, że ktoś lubi poradniki), a ze względu na osobowość autorki. Mnie dodatkowo do przeczytania zachęciły fragmenty książki umieszczone na okładce:
Beata Pawlikowska ma niezwykłą łatwość pisania, przelewania swoich myśli na papier. Do tego od początku wzbudza w czytelniku sympatię, bo szczerze dzieli się z nim swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Porady, które umieściła w swojej książce wydają się czasami banalne i oczywiste, a jednak noszą na sobie piętno autentycznego przeżycia. Nie jest to książka, która odmieniłaby czyjeś życie, przynajmniej nie moje, a jednak warto ją przeczytać z kilku powodów. Ja zapamiętam przede wszystkim anegdotę o Indianach, którzy nigdy się nie denerwują. Zamiast złości lub płaczu w obliczu niebezpieczeństwa, bólu czy niepomyślności losu, reagują śmiechem. To godna podziwu postawa, bo cóż mądrzejszego można zrobić, gdy świat wali się na głowę, jak nie spróbować uratować choć poczucie humoru i dystans do siebie? Druga ważna lekcja, którą daje autorka jest na temat alkoholizmu. To jeden z głównych wątków książki. Jak rozpoznać alkoholików w swoim otoczeniu? Jak ustrzec się przed tą chorobą? Jak nie dać się uwikłać w związek z alkoholikiem? Te i inne pytania zostały w książce bardzo poważnie potraktowane i szczegółowo omówione. Temat jakże ważny, choć się trochę nadmiernie w książce rozrósł. I trzecia rzecz, którą powinnam omówić na początku. Cała książka jest bowiem oparta na pomyśle podziału ludzi na dwie kategorie: leniwców i wojowników. Pawlikowska świetnie dostrzegła, że tylko część społeczeństwa żyje tak, jak chciałaby żyć, robi to, co chciałaby robić. Pozostali tylko marzą, ale nigdy nie realizują swoich marzeń. Autorka próbuje kilkoma prostymi radami pokazać, jak można się stać prawdziwym wojownikiem. Książka ma siedem części, o miłości są dwie, jedna o alkoholu, pozostałe o rozwoju wewnętrznym:
Warto to przemyśleć – czy jesteśmy leniwcami czy wojownikami? Jak chcemy, żeby wyglądało nasze życie? Co robimy, żeby spełnić własne marzenia? Beata Pawlikowska jest świetnym przykładem na to, że chcieć to móc. Dziennikarka, podróżniczka, pisaka, fotograf, tłumaczka. Warto znaleźć chwilę, by poznać, co ma do powiedzenia o życiu i spełnianiu marzeń. W końcu – jej się udało. Dobrym dodatkiem do książki są fotografie z egzotycznych podróży. Niestety w moim wydaniu czarnobiałe i niewielkie, ale mimo to wprowadzają czytelnika w klimat wielkiej przygody i pokazują piękno świata. Chciałabym przeczytać jeszcze inne książki Pawlikowskiej – te typowo podróżnicze, by chociaż w ten sposób poczuć, jak to jest, gdy człowiek porzuca wszystko i jedzie na drugi koniec świata. Ocena: 4/6
poniedziałek, 15 sierpnia 2011, felicja79
TrackBack
Komentarze
avo_lusion
2011/08/16 15:33:06
Witam w świecie blogowania o książkach. Zapraszam do zaglądania do mnie i komentowania - odwdzięczę się tym samym. Pozdrawiam
2011/08/16 16:37:05
Hej Dzięki za dodanie mnie do obserwowanych jednak proszę o podmianę blogu na adres: ksiazkowka.blogspot.com . Kilka dni temu przeniosłam się na blogspot i na bloxie nie będzie już nowych wpisów. :)
2011/08/16 22:33:13
Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki :) I od razu polubiłam Twój blog i dodaję go do swoich ulubionych :)) Serdeczności !
2011/08/16 22:51:17
@Avo_lusion Bardzo dziękuję za takie miłe powitanie! Oczywiście, że będę zaglądała na Twojego bloga, bo piszesz bardzo ciekawe recenzje :-). @Ksiazkowka Adres bloga podmieniłam. Dziękuję za przypomnienie. Na pewno będę czytała :-). @Klaudia_Biernacka Bardzo mi miło! Nawet nie wiesz jak :-). Przecież o to właśnie chodzi, żeby zachęcić kogoś do przeczytania danej książki. Dziękuję, że mi o tym napisałaś w komentarzu. Twojego bloga rownież dodałam do ulubionych :-). 2011/08/16 23:39:57
Słyszałam o paru dziełach Pawlikowskiej, ale o tej jeszcze nie. Niemniej, raczej po książkę nie sięgnę, bo nie interesują mnie podobne przygody, że tak napiszę. Wolę bardziej specyficzny rodzaj lektur. ;)
Pozdrawiam serdecznie, Ew. 2011/08/16 23:49:03
@Fosher Rozumiem Cię, bo ja również takich książek zazwyczaj nie czytam :-). Nie wiem, co mi się stało w te wakacje - wypożyczyłam z biblioteki same "dziwne" książki. Nastepne na blogu będą: książka kucharska, katechizm i naukowe dzieło o mitologii greckiej, czyli Chmielewska, Twardowski i Kubiak. A i jeszcze mam "Boską komedię" Dantego, ale chyba nie dam rady jej przeczytać. Zobaczymy :-). |
Facebook - profil
Skrzynka pocztowa
Ostatnio przeczytane:
Jane Austen Arthur Conan Doyle Danuta Wałęsa Andrzej Pilipiuk Suzanne Collins Ursula Le Guin Jarosław Grzędowicz Andrzej Pilipiuk Jarosław Grzędowicz Siergiej Łukjanienko Antonina Kostrzewa Maciej Bennewicz Andrzej Pilipiuk Andrzej Pilipiuk Tove Jansson Małgorzata Warda Andrzej Mestwin |