blog o książkach, które niedawno czytałam i polecam innym przeczytać
Blog > Komentarze do wpisu

B. Pawlikowska, W dżungli miłości

 

okładka książki Beaty Pawlikowskiej, W dżungli miłości            

Wydawnictwo: Latarnik

 

„W dżungli miłości” to poradnik. Warto go przeczytać, nie ze względu na zawarte w nim rady, jak żyć (chyba, że ktoś lubi poradniki), a ze względu na osobowość autorki. Mnie dodatkowo do przeczytania zachęciły fragmenty książki umieszczone na okładce:

 

"Jeżeli „nie istniejesz” bez niego, to znaczy, że realnie ciebie nie ma. Jeżeli ciebie nie ma, to jakim cudem ktoś miałby się w tobie zakochać?... Jeśli on jest „światłem twojego życia”, to znaczy, że bez niego twoje życie jest pogrążone w ciemności, a ty poruszasz się w nim po omacku – dlaczego więc ktoś przy zdrowych zmysłach miałby chcieć z Tobą być? Jeżeli myślisz, że „mam tylko ciebie”, to znaczy, że oprócz niego w Twoim życiu nie ma niczego więcej, co stanowiłoby jakąś wartość. Jeżeli nie masz nic, to co mogłabyś drugiemu człowiekowi zaoferować?..."

  

"James Bond miłości. 007 zgłoś się i skacz w otchłań samotności.

Bądź w miłości pokornym mnichem, wdzięcznym za to, co dostaje i nie proś o więcej. Bądź pokornym mnichem, gotowym na to, że twoja przyszłość może umrzeć w każdej chwili – a ty wtedy chwycisz za tobołek i bez słowa skargi pójdziesz samotnie przed siebie. Po bezdrożach, przez pustkowia, donikąd.

Czy to jest miłość?..."

 

Beata Pawlikowska ma niezwykłą łatwość pisania, przelewania swoich myśli na papier. Do tego od początku wzbudza w czytelniku sympatię, bo szczerze dzieli się z nim swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Porady, które umieściła w swojej książce wydają się czasami banalne i oczywiste, a jednak noszą na sobie piętno autentycznego przeżycia. Nie jest to książka, która odmieniłaby czyjeś życie, przynajmniej nie moje, a jednak warto ją przeczytać z kilku powodów.

Ja zapamiętam przede wszystkim anegdotę o Indianach, którzy nigdy się nie denerwują.  Zamiast złości lub płaczu w obliczu niebezpieczeństwa, bólu czy niepomyślności losu, reagują śmiechem. To godna podziwu postawa, bo cóż mądrzejszego można zrobić, gdy świat wali się na głowę, jak nie spróbować uratować choć poczucie humoru i dystans do siebie?

Druga ważna lekcja, którą daje autorka jest na temat alkoholizmu. To jeden z głównych wątków książki. Jak rozpoznać alkoholików w swoim otoczeniu? Jak ustrzec się przed tą chorobą? Jak nie dać się uwikłać w związek z alkoholikiem? Te i inne pytania zostały w książce bardzo poważnie potraktowane i szczegółowo omówione. Temat jakże ważny, choć się trochę nadmiernie w książce rozrósł.

I trzecia rzecz, którą powinnam omówić na początku. Cała książka jest bowiem oparta na pomyśle podziału ludzi na dwie kategorie: leniwców i wojowników. Pawlikowska świetnie dostrzegła, że tylko część społeczeństwa żyje tak, jak chciałaby żyć, robi to, co chciałaby robić. Pozostali tylko marzą, ale nigdy nie realizują swoich marzeń. Autorka próbuje kilkoma prostymi radami pokazać, jak można się stać prawdziwym wojownikiem. Książka ma siedem części, o miłości są dwie, jedna o alkoholu, pozostałe o rozwoju wewnętrznym:

 

  • Wojownicy i leniwce


  • W dżungli alkoholu

 

  • W dżungli miłości

 

  • Jak zostać wojownikiem

 

  • Wewnętrzna siłownia

 

  • Trening wojownika

 

  • Z powrotem w dżungli miłości


Warto to przemyśleć – czy jesteśmy leniwcami czy wojownikami? Jak chcemy, żeby wyglądało nasze życie? Co robimy, żeby spełnić własne marzenia? Beata Pawlikowska jest świetnym przykładem na to, że chcieć to móc. Dziennikarka, podróżniczka, pisaka, fotograf, tłumaczka. Warto znaleźć chwilę, by poznać, co ma do powiedzenia o życiu i spełnianiu marzeń. W końcu –  jej się udało.

Dobrym dodatkiem do książki są fotografie z egzotycznych podróży. Niestety w moim wydaniu czarnobiałe i niewielkie, ale mimo to wprowadzają czytelnika w klimat wielkiej przygody i pokazują piękno świata. 

Chciałabym przeczytać jeszcze inne książki Pawlikowskiej – te typowo podróżnicze, by chociaż w ten sposób poczuć, jak to jest, gdy człowiek porzuca wszystko i jedzie na drugi koniec świata.

Ocena: 4/6

 

poniedziałek, 15 sierpnia 2011, felicja79







TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/08/16 15:33:06
Witam w świecie blogowania o książkach. Zapraszam do zaglądania do mnie i komentowania - odwdzięczę się tym samym. Pozdrawiam
-
2011/08/16 16:37:05
Hej Dzięki za dodanie mnie do obserwowanych jednak proszę o podmianę blogu na adres: ksiazkowka.blogspot.com . Kilka dni temu przeniosłam się na blogspot i na bloxie nie będzie już nowych wpisów. :)
-
2011/08/16 22:33:13
Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki :) I od razu polubiłam Twój blog i dodaję go do swoich ulubionych :)) Serdeczności !
-
2011/08/16 22:51:17

@Avo_lusion
Bardzo dziękuję za takie miłe powitanie! Oczywiście, że będę zaglądała na Twojego bloga, bo piszesz bardzo ciekawe recenzje :-).

@Ksiazkowka
Adres bloga podmieniłam. Dziękuję za przypomnienie. Na pewno będę czytała :-).

@Klaudia_Biernacka
Bardzo mi miło! Nawet nie wiesz jak :-). Przecież o to właśnie chodzi, żeby zachęcić kogoś do przeczytania danej książki. Dziękuję, że mi o tym napisałaś w komentarzu. Twojego bloga rownież dodałam do ulubionych :-).

-
2011/08/16 23:39:57
Słyszałam o paru dziełach Pawlikowskiej, ale o tej jeszcze nie. Niemniej, raczej po książkę nie sięgnę, bo nie interesują mnie podobne przygody, że tak napiszę. Wolę bardziej specyficzny rodzaj lektur. ;)
Pozdrawiam serdecznie,
Ew.
-
2011/08/16 23:49:03

@Fosher
Rozumiem Cię, bo ja również takich książek zazwyczaj nie czytam :-). Nie wiem, co mi się stało w te wakacje - wypożyczyłam z biblioteki same "dziwne" książki. Nastepne na blogu będą: książka kucharska, katechizm i naukowe dzieło o mitologii greckiej, czyli Chmielewska, Twardowski i Kubiak. A i jeszcze mam "Boską komedię" Dantego, ale chyba nie dam rady jej przeczytać. Zobaczymy :-).


Facebook - profil


Skrzynka pocztowa

Napisz e-mail